Nowy numer 50/2018 Archiwum

Niezrozumiana Celakówna

Najistotniejszy w przesłaniu Rozalii Celakówny jest postulat odnowy moralnej narodu - powiedział ks. Władysław Kubik, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego tej zmarłej w czasie II wojny światowej krakowskiej mistyczki

Jezuita w rozmowie z KAI przypomniał, że w swoich objawieniach odczytała ona polecenie intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa, co dziś jest interpretowane przez pewne grupy wiernych kontestujących urząd nauczycielski Kościoła w sposób opaczny i błędny. Jednej z tych grup przewodzi ks. Piotr Natanek, który niedawno stracił prawo nauczania na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II w Krakowie. O. Kubik wyjaśnia, na czym polega błędna interpretacja pism Rozalii Celakówny:

Odnowa moralna narodu miała być podstawą, żeby władze kościelne i państwowe poddały się pod panowanie Chrystusa Króla w jego Najświętszym Sercu jako symbolu miłości Boga. Tylko jeden raz, i jest to opublikowane w książce - zbiorze „Wyznania z przeżyć wewnętrznych” - Rozalia użyła słowa, że należy ogłosić Chrystusa Królem, ale uściśliła - poprzez intronizację Najświętszego Serca Jezusa. Wydaje się, że grupy „alternatywne”, pozakościelne, przywiązały się do tego słowa, uczyniły skrót – ich członkowie żądają żeby ogłosić Chrystusa Królem, co mają zrobić wspólnie władze polityczne i kościelne.
Spuścizna piśmiennicza po Rozalii Celakównie jest bardzo skromna - zostały po niej listy do spowiedników i krótkie notatki, pisane na ich polecenia. W tych krótkich notatkach krakowska mistyczka opisuje swoje życie wewnętrzne z Chrystusem, mistyczny kontakt z Nim.

Natomiast wątek intronizacji pojawia się tuż przed wybuchem II wojny światowej. W tej sprawie, za pośrednictwem duchownych, został wysłany list do kard. Augusta Hlonda. Na skutek wybuchu II wojny światowej list do księdza kardynała nie dotarł. Jednak Rozalia Celakówna rozumiała intronizację nie w sensie politycznym. To nie było jej ideą, ona adorowała Jezusa w ujęciu „Ecce homo”, ubogiego i słabego. Ona żyła rzeczywistością królowania Chrystusa wśród nas i wzywała żeby tę rzeczywistość królowania Chrystusa uznać, żeby ją w życiu przyjąć poprzez życie w łasce uświęcającej, a licząc się z ludzką słabością, wzywała do korzystania z sakramentów świętych, zwłaszcza pokuty i Eucharystii. Ona sama w sposób heroiczny praktykowała miłość bliźniego, cześć, uwielbienie dla Najświętszego Sakramentu, jej stosunek do Matki Bożej, do św. Józefa był bardzo głęboki, nacechowany ogromną wiarą i miłością. Ubolewała nad tym, że ludzie zapominają o Jezusie Chrystusie, który jest jedynym naszym Panem, jedynym naszym Królem. Ale mówiąc o tym zawsze nawiązywała do Jego Serca jako do symbolu tej miłości.

Nigdy nie wnikałem w sposób myślenia grup pozostających poza Kościołem, bo jeśli ci ludzie, którzy ich gromadzą, odmówili posłuszeństwa swoim przełożonym - ks. Piotr Natanek księdzu kardynałowi Dziwiszowi, a ks. Tadeusz Kiersztyn wystąpił z Zakonu Jezuitów w 1998 r. i do dziś nie poddał się pod posłuszeństwo żadnemu biskupowi - ogłaszanie przez nich Chrystusa Królem Polski brzmi dziwnie. W liście do Hebrajczyków (Hbr 5,8) czytamy o Jezusie Chrystusie „chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał”. A tu nie ma posłuszeństwa Kościołowi, tylko próba wykonania wyimaginowanych poleceń wbrew hierarchii. Nieposłuszeństwo zawsze jest jałowe. Nigdy nie przynosi owoców. Gdziekolwiek mamy do czynienia ze świętością, mamy też do czynienia z heroicznie trudnym wprost posłuszeństwem, ale gdy ono jest, świadczy, że dana osoba pozostaje na prawdziwej drodze.

Proces beatyfikacyjny Rozalii Celakówny na szczeblu diecezjalnym został zakończony w 2007 r. i dokumenty przekazano do Rzymu. Ksiądz kardynał powierzył prowadzenie procesu prowincji południowej ojców jezuitów w Polsce, ojciec generał Towarzystwa Jezusowego przyjął to polecenie. Generalny postulator też się tym zajął, ale z uwagi na fałszywe rozumienie Rozalii ten proces szybko się nie potoczy. Mam zamiar napisać krótką książkę o Rozalii żeby ukazać tę wielką postać w całej jej prawdzie.

« 1 »

Zobacz także

  • Fidel
    09.06.2011 14:29
    Przepraszam, ja czegoś nie rozumiem? Czy ten kapłan postulator jest wszechwiedzącą osobą i ogłasza dogmat na temat Intronizacji Serca a nie osoby? Wyraźnie w zeznaniach spowiednika Rozalii jest ujęty fakt, Pan Jezus mówi:

    „Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów i całkowitym powrotem do Boga”

    Nie rozumiem i kto tu przeinacza czyjeś wypowiedzi? Wraz całym Rządem na czele...dlaczego wy walczycie z Chrystusem? I sami dzielicie Kościół na ten od Serca i od całej osoby. Przecież, my chcemy żeby Królował Chrystus a nie Jego samo Serce. A nawet jeśli by ten Ksiądz miał rację, to ma to dokonać tej intronizacji także i rząd, państwo. A czy dokona?:) no właśnie więc pozostaje nam czekać na to co Pan Jezus mówił jak tak dalej będziemy się zastanawiać na taką mało ważną rzeczą, a nic w tym kierunku nie działać:
    "Za grzechy i zbrodnie popełnione przez ludzkość na całym świecie ześle Pan Bóg straszliwą karę. Sprawiedliwość Boża nie może znieść dłużej tych występków. Ostoją się tylko te państwa, w których Chrystus będzie królował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację(…) we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu jedynie jest ratunek.
    Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie mojej słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną. Zapamiętaj to sobie dziecko moje, zginą i już nigdy nie powstaną!!! (…) Pamiętaj to sobie, dziecko, by sprawa tak bardzo ważna nie została przeoczona i nie poszła w zapomnienie. (…)"

    Więc wniosek prosty nie Kardynał i Ks. Jezuitą walczą z Księdzem Natankiem dalej, a Pan Jezus postawi im pytanie: a co zrobiliście dla sprawy intronizacji? Bo chyba nic, ani w tej pierwszej ani w tej drugiej. Tylko potraficie się kłócić i wydawać rozporządzenia dzielące Kościół.
    Sam jak bym był Księdzem nie chciałbym słuchać Księdza Kardynała. Biskup jest człowiekiem i też może się mylić.

    Ojczyzna jest za intronizacją Chrystusa na Króla Polski!
  • Krzysztof
    26.06.2011 23:39
    Ks. dr pisze "Najistotniejszy w przesłaniu Rozalii Celakówny jest postulat odnowy moralnej narodu"
    Oznacza to również zmierzenie się z prawdą, nawet jeśli jest ona niewygodna, a nie dorabianie ideologii.
    Jedno z istotnych kłamstw jasno i wyraźnie wskazał już mój przedmówca na forum, więc nie będę dublował wypowiedzi.
    Drugim równie istotnym kłamstwem jest stwierdzenie, że intronizacji Chrystusa Króla domagają się grupy niezwiązane z Kościołem. Nie iem jaki Kościół ma na myśli ksiądz Władysław, ale moja parafia, która dobrowolnie poddała się pod panowanie Króla, jest parafią rzymskokatolicką i całkowicie związaną z Kościołem Katolickim, podobnie jak szereg innych parafii, o których mi wiadomo, że uznały Chrystusa swoim Królem. Inne ruchy oddolne w KK działają być może w inny sposób, ale różnymi drogami zdążamy do tego samego celu. Nie mnie oceniać, która droga jest lepsza. Być może to kochany Ksiądz należy do innego kościoła?
    Można oczywiście snuć rozważania na temat nieprzekraczalnej granicy w uwielbianiu Boga. Jak daleko można się posunąć w oddawaniu Mu czci? Można interpretować, można dywagować, można wreszcie ustanawiać przepisy... Można, tylko czy warto?
    Odpowiedz jest oczywista. Będziemy mierzyć tak wysoko na ile pozwoli nam wiara i miłość do naszego Pana i Króla.
    Dla mnie Intronizacja Chrystusa Króla rodzi nadzieję na Jego wielkie miłosierdzie i mam nadzieję zostać powołanym przed oblicze Miłosiernego a nie Sprawiedliwego.
    Szczęść Boże
    doceń 3
  • PYŁEK
    30.07.2011 21:30
    Dwa tysiace lat temu na głowę Jezusa Chrystusa włożono CIERNIOWĄ KORONĘ. Wcześniej do Piłata powiedział, że jest KRÓLEM PRAWDY. Jego Królestwo poznajemy przez PRZYPOWIEŚCI i nie jest takie, jak ziemskie królestwa. Św. Paweł przypomina: "sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia"(Rz 10,10). Jezus chce BYĆ KRÓLEM NASZYCH SERC - wyznacza DROGĘ POSŁUSZEŃSTWA.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy