Nowy numer 20/2019 Archiwum

Niezrozumiana Celakówna

Najistotniejszy w przesłaniu Rozalii Celakówny jest postulat odnowy moralnej narodu - powiedział ks. Władysław Kubik, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego tej zmarłej w czasie II wojny światowej krakowskiej mistyczki

Jezuita w rozmowie z KAI przypomniał, że w swoich objawieniach odczytała ona polecenie intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa, co dziś jest interpretowane przez pewne grupy wiernych kontestujących urząd nauczycielski Kościoła w sposób opaczny i błędny. Jednej z tych grup przewodzi ks. Piotr Natanek, który niedawno stracił prawo nauczania na Uniwersytecie Papieskim im. Jana Pawła II w Krakowie. O. Kubik wyjaśnia, na czym polega błędna interpretacja pism Rozalii Celakówny:

Odnowa moralna narodu miała być podstawą, żeby władze kościelne i państwowe poddały się pod panowanie Chrystusa Króla w jego Najświętszym Sercu jako symbolu miłości Boga. Tylko jeden raz, i jest to opublikowane w książce - zbiorze „Wyznania z przeżyć wewnętrznych” - Rozalia użyła słowa, że należy ogłosić Chrystusa Królem, ale uściśliła - poprzez intronizację Najświętszego Serca Jezusa. Wydaje się, że grupy „alternatywne”, pozakościelne, przywiązały się do tego słowa, uczyniły skrót – ich członkowie żądają żeby ogłosić Chrystusa Królem, co mają zrobić wspólnie władze polityczne i kościelne.
Spuścizna piśmiennicza po Rozalii Celakównie jest bardzo skromna - zostały po niej listy do spowiedników i krótkie notatki, pisane na ich polecenia. W tych krótkich notatkach krakowska mistyczka opisuje swoje życie wewnętrzne z Chrystusem, mistyczny kontakt z Nim.

Natomiast wątek intronizacji pojawia się tuż przed wybuchem II wojny światowej. W tej sprawie, za pośrednictwem duchownych, został wysłany list do kard. Augusta Hlonda. Na skutek wybuchu II wojny światowej list do księdza kardynała nie dotarł. Jednak Rozalia Celakówna rozumiała intronizację nie w sensie politycznym. To nie było jej ideą, ona adorowała Jezusa w ujęciu „Ecce homo”, ubogiego i słabego. Ona żyła rzeczywistością królowania Chrystusa wśród nas i wzywała żeby tę rzeczywistość królowania Chrystusa uznać, żeby ją w życiu przyjąć poprzez życie w łasce uświęcającej, a licząc się z ludzką słabością, wzywała do korzystania z sakramentów świętych, zwłaszcza pokuty i Eucharystii. Ona sama w sposób heroiczny praktykowała miłość bliźniego, cześć, uwielbienie dla Najświętszego Sakramentu, jej stosunek do Matki Bożej, do św. Józefa był bardzo głęboki, nacechowany ogromną wiarą i miłością. Ubolewała nad tym, że ludzie zapominają o Jezusie Chrystusie, który jest jedynym naszym Panem, jedynym naszym Królem. Ale mówiąc o tym zawsze nawiązywała do Jego Serca jako do symbolu tej miłości.

Nigdy nie wnikałem w sposób myślenia grup pozostających poza Kościołem, bo jeśli ci ludzie, którzy ich gromadzą, odmówili posłuszeństwa swoim przełożonym - ks. Piotr Natanek księdzu kardynałowi Dziwiszowi, a ks. Tadeusz Kiersztyn wystąpił z Zakonu Jezuitów w 1998 r. i do dziś nie poddał się pod posłuszeństwo żadnemu biskupowi - ogłaszanie przez nich Chrystusa Królem Polski brzmi dziwnie. W liście do Hebrajczyków (Hbr 5,8) czytamy o Jezusie Chrystusie „chociaż był Synem, nauczył się posłuszeństwa przez to, co wycierpiał”. A tu nie ma posłuszeństwa Kościołowi, tylko próba wykonania wyimaginowanych poleceń wbrew hierarchii. Nieposłuszeństwo zawsze jest jałowe. Nigdy nie przynosi owoców. Gdziekolwiek mamy do czynienia ze świętością, mamy też do czynienia z heroicznie trudnym wprost posłuszeństwem, ale gdy ono jest, świadczy, że dana osoba pozostaje na prawdziwej drodze.

Proces beatyfikacyjny Rozalii Celakówny na szczeblu diecezjalnym został zakończony w 2007 r. i dokumenty przekazano do Rzymu. Ksiądz kardynał powierzył prowadzenie procesu prowincji południowej ojców jezuitów w Polsce, ojciec generał Towarzystwa Jezusowego przyjął to polecenie. Generalny postulator też się tym zajął, ale z uwagi na fałszywe rozumienie Rozalii ten proces szybko się nie potoczy. Mam zamiar napisać krótką książkę o Rozalii żeby ukazać tę wielką postać w całej jej prawdzie.

« 1 »

Zobacz także

  • Fidel
    09.06.2011 14:29
    Przepraszam, ja czegoś nie rozumiem? Czy ten kapłan postulator jest wszechwiedzącą osobą i ogłasza dogmat na temat Intronizacji Serca a nie osoby? Wyraźnie w zeznaniach spowiednika Rozalii jest ujęty fakt, Pan Jezus mówi:

    „Jest jednak ratunek dla Polski, jeśli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności poprzez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów i całkowitym powrotem do Boga”

    Nie rozumiem i kto tu przeinacza czyjeś wypowiedzi? Wraz całym Rządem na czele...dlaczego wy walczycie z Chrystusem? I sami dzielicie Kościół na ten od Serca i od całej osoby. Przecież, my chcemy żeby Królował Chrystus a nie Jego samo Serce. A nawet jeśli by ten Ksiądz miał rację, to ma to dokonać tej intronizacji także i rząd, państwo. A czy dokona?:) no właśnie więc pozostaje nam czekać na to co Pan Jezus mówił jak tak dalej będziemy się zastanawiać na taką mało ważną rzeczą, a nic w tym kierunku nie działać:
    "Za grzechy i zbrodnie popełnione przez ludzkość na całym świecie ześle Pan Bóg straszliwą karę. Sprawiedliwość Boża nie może znieść dłużej tych występków. Ostoją się tylko te państwa, w których Chrystus będzie królował. Jeżeli chcecie ratować świat, trzeba przeprowadzić Intronizację(…) we wszystkich państwach i narodach na całym świecie. Tu jedynie jest ratunek.
    Które państwa i narody jej nie przyjmą i nie poddadzą się pod panowanie mojej słodkiej miłości Jezusowej, zginą bezpowrotnie z powierzchni ziemi i już nigdy nie powstaną. Zapamiętaj to sobie dziecko moje, zginą i już nigdy nie powstaną!!! (…) Pamiętaj to sobie, dziecko, by sprawa tak bardzo ważna nie została przeoczona i nie poszła w zapomnienie. (…)"

    Więc wniosek prosty nie Kardynał i Ks. Jezuitą walczą z Księdzem Natankiem dalej, a Pan Jezus postawi im pytanie: a co zrobiliście dla sprawy intronizacji? Bo chyba nic, ani w tej pierwszej ani w tej drugiej. Tylko potraficie się kłócić i wydawać rozporządzenia dzielące Kościół.
    Sam jak bym był Księdzem nie chciałbym słuchać Księdza Kardynała. Biskup jest człowiekiem i też może się mylić.

    Ojczyzna jest za intronizacją Chrystusa na Króla Polski!
  • PYŁEK
    30.07.2011 21:30
    Dwa tysiace lat temu na głowę Jezusa Chrystusa włożono CIERNIOWĄ KORONĘ. Wcześniej do Piłata powiedział, że jest KRÓLEM PRAWDY. Jego Królestwo poznajemy przez PRZYPOWIEŚCI i nie jest takie, jak ziemskie królestwa. Św. Paweł przypomina: "sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia"(Rz 10,10). Jezus chce BYĆ KRÓLEM NASZYCH SERC - wyznacza DROGĘ POSŁUSZEŃSTWA.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL