Nowy numer 42/2019 Archiwum

Uwierz w Ducha

Życie człowieka, nawet w stanie upadku, jest przyzywaniem Ducha Świętego, tęsknotą za Nim. Modlitwa, sumienie, Kościół to „miejsca”, w których doświadczamy Jego działania.

Ta lekcja, którą Ojciec Święty otrzymał od swojego ojca, jest też lekcją dla nas. Każda chrześcijańska modlitwa (osobista i wspólnotowa) jest modlitwą „w Duchu Świętym”. „Bóg jest duchem i jego czciciele powinni Go czcić w Duchu i prawdzie” (J 4,24). To Duch Święty od wewnątrz kieruje nas w stronę Ojca. Czyni z nas ludzi zdolnych do zachwytu, do adoracji, do wielbienia. Brakuje nam osobistego doświadczenia Ducha Świętego? A jak często zwracamy się do Niego, z prośbą: „Przyjdź Duchu Święty!”? Tajemnica Boga nie jest w pierwszym rzędzie kwestią rozumowej spekulacji, ale modlitewnego zaangażowania serca. Z modlitwą do Ducha Świętego wiąże się słowo „Przyjdź”. Ta modlitwa ma charakter przyzywania, wołania rodzącego się z tęsknoty, samotności, pustki, czasem nawet rozpaczy. Jezus nazywa Ducha Świętego Parakletem. To greckie słowo oznacza dosłownie: „ten, kto odpowiada na wołanie, kto przychodzi na pomoc, jako pocieszyciel, obrońca, orędownik”. Wielki bizantyjski mistyk Symeon Nowy Teolog pisał: „Nie mówcie, że nie można otrzymać Ducha Bożego. Nie mówcie, że Bóg nie daje się ujrzeć ludziom. Nie mówcie, że ludzie nie mogą widzieć światła Bożego lub że to jest niemożliwe w czasach obecnych! Nigdy nie przekracza to granic możliwości, przyjaciele, lecz zaiste możliwe jest dla chcących”.

Duch świata kontra Duch Święty

Pan Jezus obiecuje „strumienie wody żywej” tym, którzy pragną i wierzą. Zatrzymajmy się przy drugiej trudności. Żyjemy w kulturze opanowanej przez ducha świata, który skutecznie zagłusza w nas najgłębsze pragnienie – pragnienie Boga. Świat podsuwa nam materię jako zaspokojenie duchowych tęsknot. Napij się czegoś, ubierz się w coś, wyskocz gdzieś, zobacz coś, kup coś, znajdź sobie kogoś – ulży ci. To prawda, ulży, na chwilę. A potem wpada się w jeszcze większy dołek i potrzebna jest mocniejsza dawka materialnego środka znieczulającego. Ojciec Thomas Philippe OP zauważa, że duch tego świata zasadza się na naszym agresywnym „ja”. Agresja wyraża się albo w potrzebie natychmiastowej przyjemności czy kolekcjonowaniu wrażeń, albo w potrzebie „bycia wiecznym wodzirejem”, albo przeciwnie, w depresyjnym zamykaniu się w sobie. W encyklice „Dominum et Vivificantem” Jan Paweł II akcentuje, że Duch Święty jest Duchem Prawdy, którego zadaniem jest „przekonać świat o grzechu” (por. J 16,7). Papież podkreśla, że istnieje fundamentalna opozycja między tym, co Boże, a tym, co bezbożne, między działalnością Ducha Prawdy a działalnością „ojca kłamstwa”. Duch Święty demaskuje bezbożność. Czyni to nie po to, by nas pogrążyć, ale po to, by nas ocalić od zła i skierować w stronę dobra. Duch Święty obdarowuje nas prawdą sumienia i zarazem pewnością odkupienia. On daje człowiekowi siłę do nawrócenia. Duch Święty jest „Światłością sumień”, jak śpiewamy w Sekwencji. Duch Prawdy jest jednocześnie Pocieszycielem.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Obserwator
    12.06.2011 16:58
    "Patriarcha antiocheński Ignacy w sugestywny sposób opisał działanie Ducha Świętego w Kościele: „Bez Ducha Świętego Bóg jest daleko, Chrystus pozostaje w przeszłości, Ewangelia jest martwą literą, Kościół tylko organizacją, władza – dominacją, misja – propagandą, liturgia – tylko wspominaniem, a życie chrześcijańskie moralnością niewolników."
    Pięknie powiedziane i proroczo księże Tomaszu, tak jest obecnie. Co w takim razie z tymi, ktorzy nie przynależą do Kościoła i wybrali własną drogę duchową, i którzy doświadczyli siłę umysłu? Czy są inne możliwości opisu przeżyć wewnętrznych?
    Jak na przykład ja, moja skromna osoba, który miał przygody oddzielenia się od ciała, przeczucia śmierci kiedy ona nadchodziła w czasie rzeczywistym w katastrofach, gdy miałem wizję odejścia JPII na pół roku przed jego śmiercią, choć nie myślałem o nim, itp. Tego typu przeżycia są znane w świecie, w różnych kulturach, nie doczyczą tylko chrześcijan.
    doceń 1
  • Pytanie
    12.06.2011 18:56
    Nie wiem, gdzie zadać Wam to pytanie? Dlaczego REDAKCJA w swoim kalendarzu liturgicznym napisała, że Żydzi nie obchodzą dziś żadnego święta, skoro ich "Świeco Tygodni" (czyli żydowska Pięćdziesiątnica lub Zielone Święta) obchodzone są przez nich zawsze po 7 tygodniach od Paschy, czyli teraz. Czy coś się pozmieniało w kalendarzach?
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL