Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Informacje o kościele, diecezjach, opinie publicystyka katolickich dziennikarzy.
  • Nowy numer
  • Kościół
  • Polska
  • Świat
  • Kultura
  • Nauka
  • Opinie
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Elbląska
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • Więcej
    • Biblia
    • Liturgia
    • Serwisy specjalne
    • Smaki życia
    • Podcasty
    • Wideo
    • Galerie zdjęć
    • Quizy
    • Patronaty
    • Foto Gość
    • Archiwum GN
    • Historia Kościoła
    • Gość Extra
    • Prenumerata

Najnowsze Wydania

  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
  • GN 15/2026
    GN 15/2026 Dokument:(9662601,Widziałem lwa i kipiące życie)
  • GN14/2026
    GN14/2026 Dokument:(9651710,Nasz piękny chrześcijański ekskluzywizm)
  • GN 13/2026
    GN 13/2026 Dokument:(9641462,Bój chwalebny, niezrównana walka)
  • GN 12/2026
    GN 12/2026 Dokument:(9630833,Nad wodą i pod wodą)
www.gosc.pl → Wiadomości → Fotofakty → Ostatni węglarze

Ostatni węglarze przejdź do galerii

Mieszkają w barakach w środku Bieszczad. Niektórzy nie skończyli żadnych szkół, inni mają wykształcenie wyższe. Z twarzami jednakowo czarnymi od sadzy, palą w górach drewno na węgiel.

Ostatni węglarze  

Panie, z kim ja już nie paliłem? Kapitany, majory, kryminalisty ze mną palili – wylicza Zygmunt Furdygiel, prawdopodobnie najstarszy bieszczadzki węglarz. Odwiedziliśmy go „na wypale” w górach nad wsią Stężnica, niedaleko Baligrodu. – Przez dwa sezony palili my i pili z Magistrem, tu niedaleko, na Tyskowej. Afrykanistykę skończył, a życie przepalił. Ale teraz już wyjechał w swoje strony, w zamojskie, bo już ma 70 lat – mówi.

Lubię łono natury

Najwięcej retort, czyli blaszanych pieców do wypalania węgla drzewnego, stoi właśnie w Bieszczadach. Tylko w okolicach Baligrodu, w kręgu o promieniu 10 kilometrów, dymy z retort snują się w kilkunastu miejscach. W mniejszym zagęszczeniu retorty można też spotkać w sąsiednim Beskidzie Niskim.

Jeśli z drogi Lesko - Baligród w Bieszczadach zjedziesz w lewo, nieutwardzoną drogą możesz dotrzeć do maleńkiej wsi Żerdenka. Zanim zobaczysz pierwsze domy, już będziesz widział kłębiący się nad drogą biały dym. Pieców do wypalania węgla jest tu więcej, niż domów. Retorty stoją między budynkami, a węgiel wypala jedna trzecia mieszkańców wioski. Zajmują się tym od czasu, gdy na początku lat 90. XX wieku upadły PGR-y. Wyżyć wyłącznie z rolnictwa na ubogich bieszczadzkich gruntach jest trudno. – Ale jeszcze trzy lata temu pieców tu było dwa razy więcej – mówi chłopak spotkany przy jednej z retort w Żerdence.

Nawet dym z drewna bywa uciążliwy, jeśli kłębi się pod twoim oknem, miesiąc po miesiącu, i gdy wszystkie twoje ubrania pachną grillem. Dlatego firmy, które zatrudniają wielu węglarzy, ustawiają swoje piece na odludziu, w górach.

W takich właśnie miejscach od 20 lat wypala Bogdan Woźniak. Zanim zajął się wypalaniem, przez sześć lat jeździł jako kierowca autobusu w Krakowie. Urodziło mu się troje dzieci. Później jednak życie tak mu się skomplikowało, że trafił z powrotem w Bieszczady, w których dorastał. I tu, w górach, zajął się wypałem. - Ja tam za towarzystwem nie przepadam. Lubię łono natury! Lubię zbierać grzybki, lubię wypalać węgiel – mówi wesoło, wsadzając do wypełnionego drewnem pieca płonącą szmatę na długiej żerdzi. Drewno zapala się, a pan Bogdan zamyka drzwi drzwi do pieca, dokręcając je śrubami.

Na wypale Bogdan mieszka w baraku przerobionym ze starego autobusu. Zimą przenosi się do pomieszczenia w firmie „Cis” w Baligrodzie, która go zatrudnia. Dba tam m.in. o kotłownię. Z dumą opowiada nam o swoich dorosłych córkach i synu. - A syn nie chce iść w pana ślady i wypalać węgiel? - podpuszczam go trochę. Pan Bogdan nagle poważnieje: - Ja bym mu na to nie pozwolił.

- To może ta praca nie jest aż tak fajna, jak pan mówi? – pytam. Panu Bogdanowi wraca uśmiech na twarz.

« ‹ 1 2 › »
Retorty we wsi Żerdenka, gdzie stoi więcej pieców niż domów

WIARA.PL DODANE 26.05.2011

Ostatni węglarze

Mieszkają w barakach w środku Bieszczad. Niektórzy nie skończyli żadnych szkół, inni mają wykształcenie wyższe. Z twarzami jednakowo czarnymi od sadzy, palą w górach drewno na węgiel. Zdjęcia Henryk Przondziono  
oceń artykuł Pobieranie..

Tekst Przemysław Kucharczak, zdjęcia Henryk Przondziono

|

20.05.2011 15:51 GOSC.PL

publikacja 20.05.2011 15:51

0 FB Twitter
drukuj wyślij

Tekst Przemysław Kucharczak, zdjęcia Henryk Przondziono

Polecane w subskrypcji

  • Dlaczego wracają do Kościoła? O chrzcielnym fenomenie w krajach zlaicyzowanego Zachodu
    • Kościół
    • Tomasz Rowiński
    Dlaczego wracają do Kościoła? O chrzcielnym fenomenie w krajach zlaicyzowanego Zachodu
  • Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
    • Rozmowa
    • Franciszek Kucharczak
    Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
  • Toast za karę śmierci
    • Marek Magierowski
    Toast za karę śmierci
  • Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy
    • Rozmowa
    • Szymon Babuchowski
    Muniek Staszczyk: Wiem, jak wielka jest siła modlitwy

E-sklep

  • Nowości
  • Książki
  • Pozostałe
  • Gość Extra nr 01/2026
    Gość Extra nr 01/2026 Święty Franciszek. Pierwszy stygmatyk
  • Gość Extra nr 03/2025
    Gość Extra nr 03/2025 Biblia Stary Testament
  • Gość Extra nr 04/2025
    Gość Extra nr 04/2025 Biblia. Nowy Testament.
  • Księga fałszerstw Franka Fałszerza
    Księga fałszerstw Franka Fałszerza
  • Kościół ostatnich ławek
    Kościół ostatnich ławek
  • Radykalni
    Radykalni
  • Arka (gra planszowa)
    Arka (gra planszowa)
  • Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
    Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
  • Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
    Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X