Nowy numer 43/2020 Archiwum

Spotkanie spragnionych

1. „Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni”. Warto zatrzymać się na tym obrazie. Tylko ten jeden raz mowa jest w Ewangelii o „zmęczeniu” Pana. Czym się tak zmęczył? Nami!

Naszym oporem, zamknięciem, uciekaniem przed łaską. A jednak On wciąż, wytrwale szuka człowieka. Zawsze pierwszy wychodzi na spotkanie. Czeka na mnie. Gdzie? Przy studni – czyli w miejscu, gdzie jestem codziennie, gdzie zaspokajam swoje pragnienia. Jezus prosi o wodę. Ten, który jest Dawcą wszelkich dóbr, przyjmuje postawę żebraka. „Jego prośba pochodzi z głębokości Boga, który nas pragnie. Bóg pragnie, abyśmy Go pragnęli” (KKK 2560).

2. „Jakżesz Ty... prosisz mnie…”. Samarytanka nie była szczęśliwa. Bezskutecznie szukała miłości. Miała za sobą kilka nieudanych związków, należała do pogardzanej mniejszości. Szła po wodę w samo południe, pewnie dlatego, by nikogo nie spotkać. Bała się ludzkich ocen, może w ogóle bała się ludzi. Nasze grzechy, uprzedzenia, podziały, stereotypy utrudniają rozmowę z Panem. Czego Bóg może chcieć ode mnie, grzesznika? Nie dowierzamy, że możemy być Jemu do czegoś w ogóle potrzebni. Nasze klęski zaczynają określać definitywnie naszą tożsamość. Człowiek godzi się na przegrane życie albo nawet zaczyna pogardzać samym sobą. Dla Boga moje grzechy nie są przeszkodą. Jezus nie moralizuje, nawiązuje relację, cierpliwie buduje zaufanie.

3. „O, gdybyś znała dar Boży…”. Boża miłość jest tak blisko nas, ale my jej nie widzimy. Nie dostrzegamy, ile darów zostało złożonych w naszym sercu. Widzimy bardziej to, czego nam brakuje, niż to, co mamy. W tle brzmi skarga Boga: „Opuścili Mnie, źródło żywej wody, żeby wykopać sobie cysterny popękane” (Jr 2,13). Jezus tak prowadzi tę niezwykłą rozmowę, by Samarytanka odnalazła i Boga, i siebie samą. Te dwa odkrycia są zawsze blisko siebie.

4. Spotkanie przy studni doprowadza Samarytankę do wiary i nawrócenia. „U początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, jest natomiast spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie” (Benedykt XVI). Wielki Post jest zaproszeniem do głębokiej modlitwy, czyli spotkania dwóch spragnionych: Boga i ciebie. Zatrzymaj się, usiądź na chwilę, porozmawiaj z Bogiem o życiu. Oddaj Jemu swoje głody, rozczarowania, niespełnienia… On da ci wodę życia, czyli ożywczego Ducha, który ożywia nawet to, co pachnie już trupem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama