Nowy numer 2/2021 Archiwum

Jest w nas strach

O problemach i nadziejach Kościoła katolickiego w Czechach z prymasem tego kraju, metropolitą praskim abp Dominikiem Duką OP, rozmawia Andrzej Grajewski.

Abp Dominik Duka - od kwietnia metropolita praski i prymas Czech. W 1968 r. wstąpił konspiracyjnie do dominikanów. Gdy władze odebrały mu zezwolenie na pracę duszpasterską, został kreślarzem w Škodzie. W 1981 r. skazano go za nielegalną pracę kapłańską. Ponad rok siedział w więzieniu. Po 1989 r. odbudowywał życie zakonne w Czechach. W 1998 r. został biskupem w Hradcu Králové.

Andrzej Grajewski: Ksiądz Arcybiskup nie jest gospodarzem własnej katedry, choć podkreśla, że problem jej własności powinien zostać rozwiązany przez kompromis. Na czym miałby on polegać?
Abp Dominik Duka: – Kwestia własności katedry św. Wita jest skomplikowana. Według starego prawa, pochodzącego jeszcze ze średniowiecza, katedra jest domem Bożym, którego właścicielem jest sam Bóg.

A nie Kościół?
– Nie. Troskę o katedrę powierzono jej patronom – świętym: Witowi, Wacławowi, Wojciechowi, a w ziemskich realiach – królowi oraz arcybiskupowi praskiemu. Od samego początku odpowiedzialność więc rozkładała się na wiele podmiotów.

Ale w czasach komunistycznych katedrę znacjonalizowano.
– Formalnie rzecz biorąc, właścicielem, zresztą nie tylko katedry, ale całego zabytkowego kompleksu na Hradczanach, stało się nie państwo, ale klasa robotnicza Czechosłowacji.

Ale po rozpadzie federalnego państwa także ten podmiot przestał istnieć.
– Dlatego po upadku komunizmu rozpoczęły się negocjacje między państwem, czyli administracją zamku, a metropolitą praskim, który stoi na czele kapituły metropolitalnej. W ostatnim czasie udało się nam podpisać kompromisową umowę, która wprawdzie nie rozstrzyga ostatecznie kwestii, kto jest właścicielem katedry, ale reguluje sposób jej wspólnego użytkowania. Przyjęto, że budynek jest majątkiem państwa, ale administracja jej wnętrzem, cały wystrój, przedmioty liturgiczne należą do Kościoła. Do tego dochodzi także umowa ze stroną państwową o finansowaniu katedry. Na to składają się koszty remontów, energii elektrycznej, administracji i przejmuje to państwo, konkretnie Kancelaria Prezydenta. Otrzymaliśmy także dwa budynki na Hradczanach, gdzie ulokowana zostanie administracja katedry, sąd metropolitalny oraz biuro parafialne. Sprawy własnościowe zostaną rozstrzygnięte w przyszłej ustawie o restytucji zabytków kościelnych w Czeskiej Republice. Musimy przy tym pamiętać o wyjątkowym znaczeniu katedry nie tylko dla Kościoła, ale całego narodu. Tu znajduje się nekropolia naszych biskupów, ale i królów. Tu także jest przechowywana Korona. A dla Czechów Korona św. Wacława jest jak ósmy sakrament. Katedra jest więc symbolem całego państwa i Kościół to rozumie.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się