Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nie będę milczeć

O modelu sprawowania posługi prymasa oraz przemianach w Polsce po tragedii pod Smoleńskiem z prymasem Polski abp. Józefem Kowalczykiem rozmawia Andrzej Grajewski.

Abp Józef Kowalczyk - w latach 1976–1978 wchodził w skład Zespołu Stolicy Apostolskiej ds. stałych kontaktów roboczych z przedstawicielami rządu PRL. Od października 1978 r. kierował Sekcją Polską Sekretariatu Stanu. W listopadzie 1989 r. rozpoczął misję nuncjusza apostolskiego w Warszawie. 8 maja br. Benedykt XVI mianował go arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim, prymasem Polski

Andrzej Grajewski: Ksiądz Arcybiskup zaczyna posługę metropolity gnieźnieńskiego i prymasa Polski. Jakie są uprawnienia prymasa?
Abp Józef Kowalczyk: – Przez wieki zmieniały się one wielokrotnie. Prymas pełnił także funkcje zastępcze, służebne w stosunku do państwa, ale i Stolicy Apostolskiej. Szczególna kumulacja uprawnień prymasowskich nastąpiła w okresie, kiedy urząd ten sprawował kard. Stefan Wyszyński. Był w jednej osobie biskupem, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, w jakimś sensie miał także uprawnienia papieskiego legata i nuncjusza. Rezydował w Warszawie, ale kierował dwoma diecezjami – warszawską i gnieźnieńską. Czasy były nadzwyczajne i potrzebowały wyjątkowych rozwiązań, ale po 1989 r. ten status musiał się stopniowo zmieniać. W 1992 r. powstała nowa struktura Kościoła w Polsce. Prymas kard. Józef Glemp musiał zdecydować, którą diecezją pragnie kierować – warszawską czy gnieźnieńską. Wybrał warszawską, a tytuł prymasa zachował jako kustosz relikwii św. Wojciecha. Jednak od 1992 r. tytuł prymasowski związany jest z metropolią gnieźnieńską. Później kard. Glemp przestał być przewodniczącym Konferencji Episkopatu. Stolica Apostolska zdecydowała, aby ta funkcja pochodziła z wyboru i była ograniczona do dwóch kadencji. Po zakończeniu drugiej kadencji prymasa Glempa na nowego przewodniczącego został wybrany abp Józef Michalik. Przypominam te wydarzenia, aby pokazać, jak po 1989 r. zmieniały się kompetencje urzędu prymasowskiego. Po 1989 r. prymas stracił także szereg uprawnień na rzecz nuncjusza apostolskiego, przede wszystkim prawo przedstawiania papieżowi kandydatów do biskupich nominacji.

A prymasowskie przywileje?
– W okresie monarchii, gdy władzę przejmowali królowie elekcyjni, prymas sprawował władzę w czasie bezkrólewia, jako interreks. Miał także prawo do noszenia kardynalskiego stroju, nawet gdy nie był kardynałem. Koronował królów na Wawelu, przewodniczył ich ceremoniom pogrzebowym, choć formalnie to teren znajdujący się pod jurysdykcją metropolity krakowskiego.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się