Nowy numer 47/2019 Archiwum

Wierzę w Polaków

Ks. Marek Gancarczyk i Andrzej Grajewski: Panie Przewodniczący, za kilka dni zostanie Pan premierem. Jaki jest zasadniczy cel programowy Pana rządu, jego główna misja? Bracia Kaczyńscy taką wizję przedstawili. A Pan?

Donald Tusk - Przewodniczący Platformy Obywatelskiej, historyk, działacz opozycji w latach 80., później senator i poseł. Desygnowany przez Prezydenta RP na urząd Prezesa Rady Ministrów.

Donald Tusk: – Nie jestem entuzjastą polityki, która stawia sobie cele misyjne. W warunkach demokratycznych żadna władza nie stwarza większego problemu niż ta, którą tworzą ludzie owładnięci jakąś misją, a jednocześnie nieprzygotowani na wyzwania, jakie niesie ze sobą sprawowanie władzy. Dla mnie kluczowe będzie przywrócenie w polityce pewnych cnót podstawowych. Nie mają one związku z planami, lecz sposobem sprawowania władzy. To umiar, zdrowy rozsądek, poszanowanie dla konkurenta.

Czy odrzucenie kandydatury senatora Romaszewskiego na wicemarszałka Senatu było przejawem nowego stylu uprawiania polityki?
– Jest mi obojętne, kto z ramienia PiS jest wicemarszałkiem Senatu.

Opinia publiczna otrzymała jednak sygnał, że Platforma próbuje być kadrowcem PiS.
– Powtarzam, to nie była decyzja Platformy. Dla mnie w tej sprawie kluczowa była opinia marszałka Bogdana Borusewicza, a on jest bezpartyjnym marszałkiem.

Platforma zawsze głosiła, że pragnie zlikwidować Senat. Podtrzymuje Pan ten pogląd?
– Zdecydowanie tak. Byłem i jestem zwolennikiem parlamentu jednoizbowego, a co więcej, mniejszego. Przypominam, że postulowałem ograniczenie liczby posłów, a także chciałem, aby o mandat ubiegali się w jednomandatowych okręgach wyborczych. To są cztery filary reformy ustrojowej państwa, którą zaproponowała Platforma: likwidacja Senatu, zmniejszenie liczebności Sejmu, likwidacja immunitetu poselskiego oraz wybory z okręgów jednomandatowych. Do tego jednak potrzebujemy zmian w konstytucji.

Dyskusja o zmianie konstytucji będzie także okazją, aby powrócić do sprawy lepszej ochrony życia poczętego. Czy będzie Pan wspierał takie rozwiązania?
– Nie. Jestem zdecydowanym zwolennikiem utrzymania dotychczasowego ustawodawstwa w tej sprawie. Tak samo jak będę zdecydowanie przeciwny próbom liberalizacji obowiązujących obecnie przepisów. Ta ustawa, pod której rządami jesteśmy od wielu lat, przyniosła pożądane efekty z punktu widzenia przeciwników aborcji, a ja do takich także się zaliczam, nie tylko ze względów ideowych, ale także własnego, bardzo osobistego pojmowania kwestii ochrony życia poczętego. Aborcja, jak byśmy na to nie patrzyli, jest zabijaniem życia, a to nigdy nie będzie jakimkolwiek dobrem. Ponieważ jednocześnie czuję się odpowiedzialny za efekty działań politycznych, a nie tylko za intencje, pozytywnie oceniam skutki społeczne i moralne obowiązującej obecnie ustawy.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Zastępca redaktora naczelnego „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji