Nowy numer 44/2020 Archiwum

Idźcie w tym świetle

O milczeniu Papieża i jego teologii, która porządkuje życie, z księdzem profesorem Jerzym Szymikiem rozmawia ks. Tomasz Jaklewicz

KS. JERZY SZYMIK - urodzony w Pszowie na Górnym Śląsku, profesor nauk teologicznych, poeta, wykładowca teologii dogmatycznej na Uniwersytecie Śląskim i KUL-u. Od 2004 r. jest członkiem watykańskiej Międzynarodowej Komisji Teologicznej. Przygotowuje książkę na temat teologii Benedykta XVI.

Ks. Tomasz Jaklewicz: Co Księdza, jako teologa i jako duszpasterza, uderzyło w papieskich przemówieniach podczas pielgrzymki do Polski?
Ks. Jerzy Szymik: – Niezwykle poruszył mnie fakt, że w przemówieniu w Birkenau nie pojawiło się na papieskich wargach Najświętsze Imię: Jezus Chrystus. To było niezwykle przejmujące, bo duchowość Papieża i jego nauczanie są na wskroś chrystocentryczne. Cała teologia Ratzingera/Benedykta jest właśnie taka, i we wszystkich pozostałych przemówieniach w Polsce nie było dlań ważniejszego tematu niż Pan Jezus (jest skałą, jest fundamentem pod dom życia, nigdy nie zawiedzie, wiara ma mieć kształt miłości do Chrystusa, trwanie w wierze jest przylgnięciem do Jezusa itd. itp.). Benedykt XVI po to przecież przyjechał i po to jest papieżem, żeby głosić Chrystusa. Zwracano uwagę na rolę milczenia w tym miejscu, ale dla mnie najbardziej przejmujące było milczenie o Chrystusie.

Jak rozumieć to milczenie?
– Głęboko: głoszenie Chrystusa nie zawsze musi być mówieniem o Chrystusie. Miłość Jezusa i Jego braci może przybrać formę milczenia o Nim… Czysta miłość, bez egotycznych domieszek jest też zawsze mądra i umie się godzić na ogołocenie, uniżenie, na empatię, która rezygnuje ze swego. „Ogołocił samego siebie, uniżył” – mówi o Wcielonym Bogu List do Filipian (2,7–8). Aż tak daleko, aż w milczenie… Pisał Ratzinger już w 1976 roku: „Prawdziwa miłość jest wydarzeniem śmierci, ustąpieniem przed drugim i na rzecz drugiego”. Myślę, że było dla Papieża rzeczą oczywistą, że w tym miejscu i w tej chwili imię Jezusa mogłoby pogłębić ranę podziału. Największa jest miłość, również prawda jest miłości podległa. Być wiernym Jezusowi, znaczy kochać. Więc cała mądrość i siła papieskiego przesłania w Birkenau została wywiedziona z Księgi Daniela i z Psalmów, w których jest przejmujące wołanie cierpiącego do milczącego Boga. I była w tym milczeniu Papieża więcej niż delikatność…

Pokora?
– Owszem, ona też. Ale i jasny znak dla nas, dla mnie. Głosić Chrystusa nie znaczy używać Go jako taranu. Nim się nie wybija innym zębów. Chrystus jest mądrością miłości.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama