e-book: Wyjątkowy przewodnik na czas Adwentu

Na wszystkich subskrybentów „Gościa” czeka niespodzianka w postaci e-booka! W okresie Adwentu, posiadając aktywną subskrypcję cyfrową, można pobrać za darmo „Adwentową szkołę modlitwy”, wyjątkowy przewodnik na najbliższe cztery tygodnie.

Na kogo czekamy? Kto na nas czeka? Najprostsza odpowiedź mogłaby nawiązać do słów Izajasza: „Dziecię nam się narodziło”, które usłyszymy w Boże Narodzenie. Ale najrozsądniejsze odpowiedzi zazwyczaj wymagają odrobiny namysłu.

Dobrze więc sprawdzić, co dalej Izajasz o tym Dziecięciu napisał. I jak Je nazwał: Przedziwnym Doradcą, Bogiem Mocnym, Odwiecznym Ojcem (!) i… Księciem Pokoju. O tych imionach oczekiwanego Mesjasza można dowiedzieć się więcej z cyklu tekstów ks. Adama Pawlaszczyka i ks. Rafała Bogackiego. Zapraszamy także do adwentowej szkoły modlitwy. Każdy, kto posiada subskrypcję cyfrową, może pobrać całość w trzech formatach: EPUB, MOBI lub PDF.

Jeśli masz aktywną subskrypcję „Gościa Niedzielnego”, możesz pobrać e-booka po zalogowaniu się na swoje konto na: gosc.pl
Nie masz jeszcze subskrypcji? Sprawdź: subskrypcja.gosc.pl.


Fragment e-booka:

W tajemnicy wcielenia jest coś porażającego: absolutna moc (Bóg Mocny) przyobleka się w ciało absolutnej niemocy (dziecko, po dziewięciu miesiącach kształtowania się w łonie matki, rodzi się i spoczywa w skrajnie nędznych warunkach). Polskie „Bóg się rodzi, moc truchleje” wyrazi to w bardzo klarowny sposób – „ma granice Nieskończony”. Spotkanie niemocy z mocą jest kwintesencją miłości Boga do człowieka i jednocześnie wyzwaniem. Tak o nim powiedział w Boże Narodzenie 2005 roku w swoim orędziu Benedykt XVI: „Zbudź się, człowieku trzeciego tysiąclecia! W Boże Narodzenie Wszechmocny staje się dzieckiem i prosi o pomoc i opiekę. Jego sposób bycia Bogiem poddaje krytyce nasz sposób bycia człowiekiem; Jego pukanie do naszych drzwi domaga się odpowiedzi na pytanie o naszą wolność i zrewidowania naszego stosunku do życia i jego pojmowania”.
Bóg puka do drzwi człowieka. Zazwyczaj jednak widzimy to na odwrót, zwłaszcza w naszym życiu modlitwy. Zdaje nam się, że przychodzi odpowiedni moment, klękamy zatem bądź siadamy, odseparowani od ewentualnych rozproszeń, i kiedy jesteśmy gotowi, zaczynamy… pukać. Symbolicznie – do „niebios bram”. Prawda o modlitwie jest jednak zupełnie inna. Modlić się znaczy słyszeć pukanie Boga do swojego życia, do swoich drzwi. Do siebie. Jest to pukanie delikatne, nie nachalne, więc czasem trudno je usłyszeć i osiągnąć przeświadczenie, że to właśnie On jest sprawcą wszelkiej naszej modlitwy. A tymczasem On wie, że „przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas”. 
Glina w dłoniach garncarza – to najlepsze porównanie przy próbie opisu tego, co dzieje się z duszą człowieka, kiedy się modli. Palce Boga formują kształt wedle własnego uznania. To dlatego nie warto modlić się jak faryzeusz – „zwrócony ku sobie samemu”, a przy próbie jakiejkolwiek ingerencji ze strony Boga w twoje życie starać się zatrzymać koło garncarskie choćby na moment, żeby naszkicować garncarzowi lepszy wariant samego siebie.

e-book: Wyjątkowy przewodnik na czas Adwentu  
« 1 »

Redakcja

E-BOOK DLA WSZYSTKICH SUBSKRYBENTÓW

ADWENTOWA SZKOŁA MODLITWY