Nowy numer 43/2020 Archiwum

Taka piękna żałoba

Ana Moura, Leva-me Aos Fados, Universal 2010

Ładunek emocjonalny, jaki niesie z sobą portugalskie fado, potrafi poruszyć nawet najtwardszych. Rzewna melancholia portowych dzielnic Lizbony, połączona z niezwykle ekspresyjnym, niemal wylewnym śpiewem ubranych na czarno wokalistów, przyprawia o drżenie każdego, kto tylko zbliży się do tej muzyki z kraju na krawędzi Europy. A jednak nostalgiczne brzmienia Portugalii szybko utorowały sobie drogę do serc polskich słuchaczy.

W ślady popularnej w naszym kraju Marizy wstępuje właśnie młoda pieśniarka fado Ana Moura. Jej najnowsza płyta Leva-me Aos Fados zachwyca pełnym żaru wokalem, który tęsknie wibruje na tle słodkiego brzmienia towarzyszących mu gitar.

Jest w tej muzyce o ciemnych barwach patos żałoby i bolesna zadra cierpienia. Ale paradoksalnie jest też jakaś niespodziewana pociecha, dyskretne ukojenie, cierpliwa zgoda na przemijanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama