Nowy numer 47/2020 Archiwum

Lista Sendlerowej

Irena Sendlerowa uratowała z warszawskiego getta około 2500 żydowskich dzieci. Jej biografią nie zainteresowało się polskie kino. Zrobili to za nas Amerykanie.

Początkowo miała to być amerykańsko-polska koprodukcja. Ostatecznie film wyprodukowała amerykańska wytwórnia Hallmark w cyklu „Hall of Fame”, poświęconym wybitnym osobistościom na całym świecie. John Kent Harrison, autor filmu „Odważne serce Ireny Sendlerowej”, z pochodzenia Kanadyjczyk, jest znanym reżyserem i scenarzystą współpracującym z amerykańskimi wytwórniami filmowymi. W Polsce znamy go jako reżysera filmu „Jan Paweł II” z Johnem Voightem w roli głównej. Podstawą scenariusza filmu Harrisona stała się książka biograficzna „Matka Dzieci Holocaustu. Historia Ireny Sendlerowej” Anny Mieszkowskiej. W kwietniu film o Irenie Sendlerowej pokazała stacja telewizyjna CBS. Obejrzało go prawie 10 mln widzów.

Opowieść o zwykłej kobiecie
Dlaczego ten temat zainteresował Amerykanów? Irena Sendlerowa była postacią niezwykłą. Wraz ze swoimi współpracownikami, początkowo niejako na własną rękę, a później już we współpracy z Żegotą, czyli Radą Pomocy Żydom, nie tylko niosła pomoc socjalną i medyczną ofiarom niemieckiego barbarzyństwa w getcie warszawskim, ale wyprowadziła stamtąd, ratując od śmierci, około 2500 żydowskich dzieci. Dzieci umieszczone zostały w polskich rodzinach, sierocińcach i klasztorach. Nie tylko ratowała, ale także zabezpieczała tożsamość uratowanych na paskach papieru ukrywanych w słoiku zakopywanym w ogrodzie. W 1943 roku została aresztowana przez gestapo i skazana na śmierć. Cudem uniknęła śmierci.

Obecnie na nasze ekrany wchodzi wersja filmu przygotowana specjalnie dla polskiego widza. Film „Dzieci Ireny Sendlerowej” został przez reżysera zmontowany na nowo. Usunięto z niego sceny, które wyjaśniały widzowi z Ameryki kontekst historyczny i sytuację Żydów w Polsce okupowanej przez Niemców, a dla nas będące oczywistością. Oglądając film, od razu nasuwa się porównanie z „Listą Schindlera” Spielberga. W porównaniu z tamtą produkcją, film Harrisona jest skromną, kameralną opowieścią o kobiecie, która, ryzykując życiem i dokonując czynów bohaterskich, robi to całkowicie bezinteresownie, w imię miłości bliźniego.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Kultura”

W latach 1991 – 2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk. Jego obszar specjalizacji to film, szeroko pojęta kultura, historia, tematyka społeczno-polityczna.

Kontakt:
edward.kabiesz@gosc.pl
Więcej artykułów Edwarda Kabiesza

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także