Nowy numer 43/2020 Archiwum

Trzy razy Karlowe Wary

Zabrakło nagrody najważniejszej, ale dostaliśmy trzy wyróżnienia.

Trzy laury dla naszych filmów na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Karlowych Warach to sukces polskiego kina. Festiwal należy przecież do największych w Europie. Tu kilkakrotnie polskie filmy zdobywały prestiżowe wyróżnienia, z Kryształowym Globem, główną nagrodą konkursu, włącznie. Wystarczy przypomnieć „Duże zwierzę” Jerzego Stuhra, „Cześć Tereska” Roberta Glińskiego, czy „Mojego Nikifora” Krzysztofa Krauzego, który wygrał festiwal 4 lata temu.

W tym roku jury nagrodziło specjalnym wyróżnieniem Filipa Garbacza, nastoletniego odtwórcę głównej roli w najnowszym filmie Roberta Glińskiego „Świnki”. Ta polsko-niemiecka koprodukcja podejmuje drastyczny problem prostytucji wśród młodzieży. Bohaterem filmu jest Tomek, szesnastoletni chłopak mieszkający tuż przy granicy polsko-niemieckiej. Tytułowe „świnki” w przygranicznym slangu oznaczają prostytuującą się młodzież.

W kategorii filmów dokumentalnych specjalne wyróżnienie przypadło kontrowersyjnemu dokumentowi „Do bólu” Marcina Koszałki. Rok wcześniej film, będący jedną z części cyklu dokumentalnego „Dekalog po Dekalogu”, zdobył tytuł najlepszego krótkometrażowego dokumentu w Lipsku. Film przedstawia portret rodziny, w której dochodzi do konfliktów po tym, jak 53-letni syn zakochuje się i rozpoczyna nowe życie, a jego matka nie chce zaakceptować decyzji syna.

W sekcji East of the West prezentującej filmy z Europy Środkowej i Wschodniej nagrodę specjalną zdobyła dobrze już znana z polskich ekranów „Rysa” Michała Rosy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Dziennikarz działu „Kultura”

W latach 1991 – 2004 prezes Śląskiego Towarzystwa Filmowego, współorganizator wielu przeglądów i imprez filmowych, współautor bestsellerowej Światowej Encyklopedii Filmu Religijnego wydanej przez wydawnictwo Biały Kruk. Jego obszar specjalizacji to film, szeroko pojęta kultura, historia, tematyka społeczno-polityczna.

Kontakt:
edward.kabiesz@gosc.pl
Więcej artykułów Edwarda Kabiesza

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także