Nowy numer 24/2018 Archiwum

Zakotwiczona

Wygrywała konkurs za konkursem, telewizyjną „Szansę na sukces”, festiwal debiutów w Opolu, grała główną rolę w musicalu „Metro”, bezskutecznie zabiegało o nią Ich Troje.

Nareszcie doczekaliśmy się solowej płyty Violi Brzezińskiej. Dlaczego tak długo czekaliśmy na ten krążek? Bo przez ostatnie lata Viola miała ręce pełne roboty.

Śpiewała na wielu płytach: od afrykańskich brzmień New Day po ostry metal Pneumy. Na Przystani (czy dziewczyna wychowana tuż nad rozległym Niegocinem mogła inaczej nazwać swą płytę?) usłyszymy wiele momentalnie wpadających w ucho nowocześnie zaaranżowanych piosenek.

Słychać echa U2 czy Coldplay. A teksty? W większości napisane przez samą Violę. Nie szukają metafor, są opowieścią wprost: o Bogu, tęsknocie. Żadnego owijania w bawełnę. To w Bogu wokalistka znalazła tytułową „Przystań”. Zakotwiczyła w Jego sercu.

Kupisz na: www.ruah.pl

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji