GN 48/2020 Archiwum

Od nicości do nadziei

Ta książka łączy współczesne spory ideowe z historią upadku i ocalenia człowieka, zmagającego się z przeznaczeniem.

Powieść Bronisława Wildsteina „Dolina Nicości” jest diagnozą schorzeń współczesnej Polski. Książkę publicysty „Rzeczpospolitej” można jednak rozumieć i czytać na wiele sposobów.

Powieść polityczna
„Dolina Nicości” jest świadectwem czasu politycznego i cywilizacyjnego przełomu, jaki dokonuje się od dwóch dziesięcioleci w Polsce. Bohaterowie są literackim przetworzeniem postaci znanych z pierwszych stron gazet. Rzecz dzieje się w 2004 r. Adam Wilczycki, redaktor naczelny jednej z gazet, publikuje materiał o współpracy z SB największego intelektualno-moralnego autorytetu Polski, prof. Mariana Lwa. W obronie profesora stają największe media w kraju, ze „Słowem” na czele. Michał Bogatyrowicz, redaktor naczelny „Słowa”, jest postacią wzorowaną na Adamie Michniku. To wyśmienity gracz polityczny, ale też bohater opozycji i współtwórca polskiej demokracji. Rozpięty między światem mediów a światem polityki i biznesu ma ogromne wpływy. Stoi na straży ładu politycznego i broni go przed populizmem. Rozpoczyna grę, mającą na celu skompromitowanie rzeczników rozliczenia z przeszłością.

Wildstein pokazuje kuchnię medialno-politycznych rozgrywek, które jednym łamią kariery, innym pomagają w wejściu na szczyt. Odsłania kurtynę, za którą czytelnicy mogą ujrzeć wszystkie sznurki i tych, którzy za nie pociągają. W sposób zimny, zdystansowany, nierzadko jednak brutalny i dosadny opisuje bezwzględną walkę polityczną. „Dolinę Nicości” daje się w tym sensie czytać jako studium socjologiczne i psychologiczne. Władza, pieniądze i seks to paliwo napędzające społeczną maszynerię. Zwłaszcza żądza władzy motywuje do działania takich ludzi jak Bogatyrowicz i dziennikarz Jan Return.

W tej postaci można odnaleźć rysy kilku osób: Lesława Maleszki, ale także Jacka Żakowskiego. Możliwość kształtowania rzeczywistości nie daje Bogatyrowiczowi i Returnowi ukojenia. Dopada ich niezrozumiała dla nich samych nostalgia i smutek. Za Returnem ciągnie się dodatkowo cień zdrady. Postać Returna łączy się z drugim wątkiem powieści. To historia grupki przyjaciół, którzy postanowili walczyć z komuną, zanim jeszcze narodziła się „Solidarność”. Nietrudno znaleźć tutaj element biografii samego autora. Return jest jedyną osobą z całej grupki, która w wolnej Polsce zrobiła karierę. Prawdziwym przywódcą był jednak charyzmatyczny Daniel Struna, po upadku komuny człowiek przegrany, na-łogowy alkoholik.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama