Nowy numer 28/2018 Archiwum

To właśnie miłość

Zakochać się tuż przed Bożym Narodzeniem, kiedy szybko zapada zmierzch i wielkie miasto zamienia się w neonową krainę śniegu… Czy może być coś bardziej romantycznego w epoce globalizacji i konsumpcjonizmu?

Richard Curtis, autor scenariuszy do takich hitów, jak „Notting Hill” czy „Dziennik Bridget Jones”, tym razem sam zasiadł na krześle reżyserskim, by przenieść na ekran kilka historii miłosnych, które przydarzają się mieszkańcom Londynu. Jak przystało na współczesną komedię romantyczną, film jest zabawny i bywa wzruszający, choć próżno szukać w nim odwołań do duchowego wymiaru świąt.

To raczej portret zachodniej cywilizacji, w której ludzie szczególnie dotkliwie odczuwają własną kruchość, samotność i potrzebę miłości. Portret poprawny politycznie, bo oprócz skomplikowanych, ale tradycyjnych wątków romansowych znajdziemy tu również podteksty homoseksualne. Moralne mielizny filmu wynagrodzi nam jednak jego doborowa obsada (m.in. Hugh Grant, Colin Firth, Keira Knightley).

No i historia świeżo mianowanego brytyjskiego premiera, który wpada w oko młodej pracownicy swojego biura. Miejmy tylko nadzieję, że Donald Tusk okaże się mniej kochliwy, a jego gorące uściski z piosenkarką Dodą w programie „Teraz My” były wypadkiem przy pracy. Panie premierze, proszę nie ulegać świątecznemu nastrojowi i pamiętać o rodzinie!

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji