Nie wiedzieć czemu ludzie ci wciąż kultywują przesąd zwany Wielkim Postem. Pewnego dnia do miasteczka przybywa wraz z córeczką piękna Vianne. Fanatyczni mieszkańcy kręcą nosami, kiedy dziewczyna, nie bacząc na chrześcijańskie obyczaje, otwiera cukiernię.
Jeszcze bardziej irytuje ich fakt, że młoda dama urządza balangę na statku z jakimś podejrzanym typem. Na szczęście Vianne jest uparta i stopniowo odwodzi tubylców od nauki Kościoła za pomocą czekolady. Cóż, kto chce, niech próbuje. Ja wolę śledzie w śmietanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








