GN 37/2018 Archiwum

Moim zdaniem

Trudno wymagać, by zaległości, które narosły w dziedzinie prezentacji naszej przeszłości na ekranie, odrobić w krótkim czasie.

Od projektu do realizacji filmu mija trochę czasu, dlatego też właściwa promocja, czy budzenie zainteresowania twórców tematyką historyczną wymaga przemyślanych i długofalowych działań. Tu do spełnienia niesłychanie ważną rolę ma telewizja publiczna, która powinna dbać, by w świadomości młodego pokolenia nie utrwaliło się przekonanie, że Warszawę wyzwolili czterej pancerni i kapitan Kloss.

Być może nowe kierownictwo część pieniędzy, wydawanych na produkcję telenowel, przeznaczy na realizację popularnego serialu historycznego. Tak robią telewizje publiczne w całej Europie. A takiej produkcji nie da się realizować metodą chałupniczą.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji