Nowy numer 25/2018 Archiwum

Czemu nie powstają filmy historyczne

– Film historyczny był gatunkiem kina charakterystycznym dla czasów PRL, natomiast dzisiaj rzadko mamy z nim do czynienia. W znacznej mierze wynika to z trudności finansowych, bo wiadomo, że tego rodzaju filmy są kosztowne.

W efekcie, z wyjątkiem „Człowieka z żelaza” Wajdy i „Śmierci jak kromka chleba” Kutza, nie nakręcono liczących się filmów o rewolucji „Solidarności” i stanie wojennym. Tymczasem mnie się zdaje, że warto sięgać do tematów historycznych, zwłaszcza z historii najnowszej, tak jak to robią inni. Amerykanie nakręcili „Wszystkich ludzi prezydenta” o aferze Watergate już kilka lat po niej.

Na pewno walory niesłychanie filmowe posiada historia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Na pewno wszystkie przełomy polityczne PRL, od października 1956 roku, to materiał do filmowych rekonstrukcji. Jednak zapewne takie filmy bez wsparcia budżetu nie powstaną, a przy realizacjach na zamówienie państwa zawsze rodzą się obawy politycznego sterowania.

Chciałbym, żeby nasze kino sięgało do niedawnej przeszłości, lecz bez z góry założonej tezy, co było zmorą kina historycznego epoki peerelowskiej.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji