Nowy numer 44/2020 Archiwum

Czekając na patriarchę

Po raz pierwszy w swej historii rosyjska Cerkiew będzie wybierać zwierzchnika w warunkach wolności. Nowy patriarcha Moskwy i Wszechrusi będzie religijnym przywódcą blisko 100 milionów prawosławnych, nie tylko w Rosji.

Sobór Lokalny 29 stycznia wybierze patriarchę, który stanie na czele wspólnoty kościelnej, obejmującej nie tylko tereny Rosji, ale także Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu, Mołdawii oraz wspólnoty rosyjskiej emigracji rozsianej po całym świecie. Nigdy w swej ponad 400-letniej historii rosyjscy wyznawcy prawosławia nie wybierali przywódcy w warunkach tak sprzyjających, ciesząc się wsparciem państwa, ale zarazem posiadając względną autonomię wobec ośrodków władzy.

Brzemię tradycji
Powstanie Patriarchatu Moskiewskiego w 1589 r. miało znaczenie nie tylko dla Cerkwi, ale i państwa moskiewskiego, które dopiero stawało u progu swej wielkiej kariery. Patriarchat wzmacniał pozycję Moskwy wobec innych Kościołów prawosławnych. Gdy upadł Konstantynopol, drugi Rzym, pierwszeństwo w świecie prawosławnym przysługuje Moskwie, która będzie trzecim Rzymem, a innego już nie będzie – głosiła mesjanistyczna przepowiednia religijna, która stała się częścią oficjalnej ideologii państwowej, uzasadniającej kolejne aneksje i podboje.

Jej ofiarą padła metropolia kijowska, najstarsza w tym regionie, tradycyjne centrum życia religijnego Rusi. Po buntach kozackich i wojnie polsko-moskiewskiej została w 1686 r. włączona do Patriarchatu Moskiewskiego. Jednocześnie patriarchowie musieli opierać się stałej presji carów, dążących do przejęcia kontroli nad życiem religijnym w swym państwie. W 1721 r. patriarchat moskiewski został zniesiony przez Piotra Wielkiego, który uznał, że lepiej będzie mógł modernizować państwo, jeśli Cerkiew będzie pod jego całkowitą kontrolą. Na wzór krajów ewangelickich ustanowił instytucję Synodu, którym kierował oberprokurator, państwowy zwierzchnik nad Cerkwią.

Wolność Cerkiew odzyskała dopiero wraz z upadkiem caratu, czyli po rewolucji lutowej 1917 r. Wtedy także po raz pierwszy w historii odbyły się demokratyczne wybory patriarchy. Został nim Tichon (Bieławin), który wkrótce po wyborze musiał zmierzyć się z dramatem bolszewickiego przewrotu, wojny domowej i czerwonego terroru. Tichon bronił wolności Cerkwi, za co Lenin kazał go zamknąć w domowym areszcie. Umarł, prawdopodobnie otruty, w 1925 r. Patriarchat odbudowany został w 1944 r. na rozkaz Stalina, który zamierzał wykorzystać prawosławne więzi religijne, zwłaszcza na Ukrainie i Bałkanach, dla umocnienia sowieckiej dominacji w Europie Wschodniej. Kolejni patriarchowie w czasach sowieckich byli marionetkami w ręku Kremla, aż do Aleksego II, który wykorzystując rozpad Związku Sowieckiego, wzmocnił Cerkiew i zapewnił jej pewną samodzielność.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się