Nowy numer 44/2020 Archiwum

Nagroda za wierność

Żonaty mężczyzna, ojciec czworga dzieci, za zgodą Papieża został w Czechach wyświęcony na katolickiego księdza. Wbrew sensacyjnym komentarzom, nie jest to zapowiedź zniesienia celibatu.

Czy dziadek jest już teraz święty? – pytała ze zdziwieniem 5-letnia Biĕtka, wnuczka ks. Jana Kofroňa. Ukochany dziadek wyglądał inaczej niż zwykle. Zamiast garnituru miał na sobie strój, jaki do tej pory widywała tylko w kościele, a rodzice mówili, że został wyświęcony. Mszę św. prymicyjną 64-letni Jan Kofroň odprawił w domu. Stół, przy którym wielokrotnie siadywał z rodziną, posłużył za ołtarz. Wokół zgromadzili się: żona Vĕra, czworo dzieci: Johana, Veronika, Vit i Maruška, dwóch zięciów oraz czworo wnucząt. Jan Kofroň przyjął święcenia kapłańskie 12 maja br. w kameralnym kościółku karmelitanek na praskich Hradczanach, z rąk bp. Václava Malego. Historia czeskiego duchownego jest bezprecedensowa. Księdzem został właściwie w 1988 r. Został wyświęcony potajemnie, mimo że był żonaty. By zrozumieć obecną decyzję Benedykta XVI oraz to, że mimo obowiązującego celibatu święcono żonatych mężczyzn, trzeba cofnąć się do czasów, kiedy w Czechosłowacji władzę przejęli komuniści.

Ostatni wróg komunizmu
W lutym 1948 r., kiedy komuniści przejęli władzę, wprowadzono prawo, które całkowicie podporządkowywało struktury kościelne państwu. Utworzono także organizację księży patriotów, która miała ułatwić rozbicie Kościoła od wewnątrz. Aresztowania i represje miały rozbić hierarchię, usunąć duchownych oraz aktywniejszych i bardziej zaangażowanych świeckich. Sekretarz generalny Komunistycznej Partii Czechosłowacji Rudolf Slanskŷ zadeklarował, że Kościół katolicki jest „ostatnim i najniebezpieczniejszym wrogiem” dla wszystkich czechosłowackich komunistów. Arcybiskup Pragi Josef Beran zaapelował wówczas do katolików, by mimo trwających prześladowań wytrwali w wierności Chrystusowi. Między innymi za ten apel prymas Czech został osadzony przez komunistów na 15 lat w areszcie domowym.

Do więzienia wtrącano kolejnych biskupów. W nocy z 13 na 14 kwietnia 1950 r. bezpieka wdarła się do wszystkich klasztorów męskich. Do więzienia trafiło wówczas ponad 2 tys. zakonników. Tydzień później podobny los spotkał zakony żeńskie. Zamknięto 750 klasztorów, a do obozów pracy wysłano ok. 11 tys. zakonnic. W 1949 r. Pius XII udzielił biskupom czeskim i słowackim specjalnego pełnomocnictwa do tajnego konsekrowania biskupów i kapłanów. Tak wyświęceni księża nie nosili sutann, pracowali tak jak ludzie świeccy. Kard. Jan Chryzostom Korec (przez lata pracował jako zamiatacz ulic i mechanik naprawiający windy) tak opisał ten okres: „Noc, jedyna w ciągu tysiąca lat chrześcijaństwa w Słowacji i w Czechach. Noc, podczas której nasi współrodacy, pogardzając historią i jej duchowym przesłaniem, uczynili to, co nie przyszło na myśl ani Tatarom, ani państwu tureckiemu, ani nikomu innemu przez długie, długie dzieje naszego społeczeństwa i narodu”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama