A więc można zbudować świętość najwyższej próby na samej tylko tęsknocie za Bogiem, a więc można wytrwać w powołaniu, nie mając żadnej duchowej pociechy, a więc można bez obłudy dawać innym światło, nadzieję, uśmiech, pozostając samemu w udręce.
Nie potrafimy się modlić, ciężko nam wierzyć, kochać, czujemy się opuszczeni przez innych i przez Boga? Rada Matki Teresy jest jedna: poddać się ślepo Jezusowi! Iść do przodu mimo mroku. Z samego pragnienia Boga uczynić siłę, która przeniesie nas nad przepaścią nocy.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








