Nowy numer 2/2021 Archiwum

Przyjaciel pokoju

I przyjął imię Benedykta XVI… – usłyszeli wierni zgromadzeni przed Bazyliką św. Piotra. Kard. Ratzinger wkrótce potem ujawnił, że wybierając imię, nawiązał do pontyfikatu Benedykta XV. Jakim człowiekiem był ten papież?

Najwięcej zrozumienia papiescy dyplomaci znajdowali w Wiedniu, gdzie stary Franciszek Józef II szybko zrozumiał, że popełnił największy błąd swego życia, angażując swą monarchię w wojnę. Pozycja Austro-Węgier była jednak słaba, a szowinistyczno nastawione kręgi i tam wystarczająco silne, aby sparaliżować papieską inicjatywę. Nie wszystko było jednak stracone.

Obie strony zgodziły się na przyjęcie papieskich mediacji dla poprawienia losów jeńców. Początkowo wypuszczeni zostali jeńcy ciężko ranni, później starsi i jedyni żywiciele rodzin. Wówczas wydawało się, że jest to niewiele. Jednak w czasie II wojny światowej nawet takie gesty nie były możliwe. Papieskie apele przyczyniły się także do tego, że obie strony w sposób bardziej humanitarny zaczęły traktować nie tylko jeńców, ale także ludność z terenów okupowanych. Można powiedzieć, że była to kropla w morzu krwi przelanej i szaleńczych rzezi, ale bez tej kropli wojna byłaby jeszcze bardziej okrutna.

Przyjaciel Polaków
Pamięć o kataklizmie II wojny światowej wyparła z naszej pamięci ogrom zniszczeń, jakich doznały polskie ziemie w latach I wojny światowej. Zwłaszcza tereny zaboru austriackiego, Galicja, były miejscem krwawych działań bojowych. Z inicjatywą pomocy dla wszystkich poszkodowanych wystąpił w 1915 r. biskup krakowski Adam Sapieha, tworząc „Książęco-Biskupi Komitet Pomocy dla Dotkniętych Klęską Wojny”.

Benedykt XV nie tylko wsparł jego działania własnym szczodrym darem, ale upoważnił także cały episkopat Polski, aby zwrócił się z apelem o pomoc materialną do biskupów całego świata. Po raz pierwszy od utraty niepodległości zabrzmiał wtedy głos wszystkich biskupów polskich. Efekty tych działań były niezwykłe. Komitet w ciągu trzech lat istnienia zebrał gigantyczną sumę ok. 9 mln franków szwajcarskich, co pozwoliło uratować życie dziesiątkom tysięcy ludzi z terenów ogarniętych wojną.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się