Nowy numer 44/2020 Archiwum

Zerwany kontakt

Córka skończyła II klasę liceum i od pewnego czasu znajduje się pod wpływem nieodpowiedniej koleżanki. Odkąd się zaprzyjaźniły, pojawiły się gorsze oceny, późne powroty do domu.

Córka nie widzi teraz świata poza tą dziewczyną i jej głupimi pomysłami. Tamta potrafi świetnie manipulować wszystkimi. Mają chłopaków, włóczą się, a córka ogłuchła na wszystkie argumenty. Mąż próbował reagować ostro, ale przyjaciółka zawsze potrafi wywabić córkę z domu.
Zmartwiona mama


Zamiast się zamartwiać, należy spokojnie zaplanować działania, które pomogą córce odnaleźć się, dorosnąć, które nauczą ją dokonywać lepszych wyborów. Dla nastolatków kontakty z rówieśnikami są bardzo ważne. Córka znalazła osobę, pod którą może się podpiąć, bo pewnie sama była dotąd zbyt nieśmiała. Najważniejsze to próbować szczerze i serdecznie rozmawiać. Nie oskarżać nowej koleżanki, tylko mówić, co sami czujecie, czego się obawiacie. Dobrze jest wrócić do wspomnień ze swojej młodości, gdy podejmowało się błędne decyzje. Może jest ktoś w rodzinie, kto wydostał się spod złego wpływu otoczenia? Dobrze by było wypunktować obawy i prosić, by córka się do nich ustosunkowała. Zamiast wyrzucać koleżankę, lepiej ją zaprosić do Was, pokazać, że interesujecie się ich problemami, nie oceniając od razu. Budować zdania typu: „czy nie wydaje się wam, że…”. Sprytna koleżanka szybko się zorientuje, że nie da się Wami łatwo manipulować. Nie musicie czekać, co wyniknie z tej sytuacji, tylko wchodzić w dobre relacje z córką lub obiema dziewczynami.

Jasno wymieńcie, które zachowania budzą Wasze obawy i jakich zasad córka musi odtąd pod groźbą kary przestrzegać. Tylko zastanówcie się, czy nakreślone przez Was granice są realne, czy kary współmierne do winy. Dlatego w spokojnej rozmowie należy wyjaśnić, jakie ustalacie granice, dlaczego to robicie, co będzie, jeśli te granice zostaną przekroczone. W całej tej sprawie należy zachować zdrowy rozsądek. Córka zachłysnęła się swobodą koleżanki, jej mocnym charakterem, widać, że pragnie samodzielności, by robić coś, co wydaje się jej atrakcyjne. Nie ma już powrotu do tamtej dziewczynki, którą była. Teraz warto pokazać jej różne wzorce zachowań, pomóc poznać inne osoby w jej wieku. Może należy wzmocnić rodzinne relacje?

Zastanówcie się, czy rytm życia rodziny uwzględnia potrzeby poznawania świata i ludzi przez młodą dziewczynę. Może przydałby się jej udział w pielgrzymce, rekolekcjach, oazie? Jeśli tylko to możliwe, polecam wyjazd na rekolekcje do Taizé, gdzie córka spotkałaby wartościowych młodych ludzi z całego świata. W różnych częściach Polski odbywają się w czasie wakacji bardzo atrakcyjne spotkania religijne dla młodzieży. Kontakt z charyzmatycznymi, pełnymi radości kapłanami prowadzącymi pielgrzymki i rekolekcje mógłby córce pomóc. Warto się starać, by poznała innych rówieśników, entuzjastów, którzy starają się żyć pełnią życia. Ważne, byście cały czas próbowali działać pozytywnie, byście sami byli przyjaźni, radośni, otwarci na świat i ludzi, którzy ją tak bardzo interesują.

Jeśli chcesz zadać pytanie w sprawie problemów w rodzinie napisz do mnie ipaszkowska@goscniedzielny.pl lub na adres redakcji skr. poczt. 659, 40-042 Katowice

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama