Nowy numer 21/2018 Archiwum

Żeby był wielki

Święto tygodnia: Wielki Tydzień Myśl: Warto powalczyć, aby w te święte dni sercem pozostać przy naszym Zbawcy.

Jak przeżyć te dni, aby były naprawdę wielkie? Nie jest łatwo. Tyle gonitwy przed świętami. Tyle spraw, z którymi trzeba zdążyć. Jak nie rozminąć się z Tym, który w Niedzielę Palmową wjechał na osiołku do Jerozolimy? Ktokolwiek uczestniczył w Drodze Krzyżowej w Jerozolimie, wie, jak trudno tam o skupienie. Na wąskich uliczkach toczy się życie, handel, zgiełk, zabawy dzieci. Tak pewnie było w czasach Jezusa. Tak jest i dziś. Rzeczy wielkie i święte dzieją się pośród zgiełku codzienności. Ale warto powalczyć, aby w te święte dni zachować wewnętrzne skupienie, by sercem pozostać przy Zbawcy. Wtedy to będzie mój Wielki Tydzień.

Wielki Tydzień zaczyna się w Niedzielę Palmową, a kończy… Tu jest pewien problem. Dawniej przyjmowano, że w Wielką Sobotę, dziś akcentujemy, że w Wielki Czwartek wieczorem. Trzeba koniecznie widzieć ten punkt graniczny. Od Mszy Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna się bowiem święte Triduum Paschalne – jedno wielkie święto, które prowadzi nas od krzyża do zmartwychwstania Chrystusa. Triduum Paschalne trwa od wieczora Wielkiego Czwartku do nieszporów Niedzieli Zmartwychwstania. Ważne jest to, aby w naszej mentalności utrwalił się wreszcie taki podział tych najważniejszych dni naszej wiary.

Święta paschalne zaczynają się już w Wielki Czwartek wieczorem! Wielki Piątek i Wielka Sobota są dniami postu. Jest to tzw. post paschalny, który nie tylko ma charakter pokutny, ale jego celem jest zjednoczenie się z tajemnicą śmierci Chrystusa i Jego złożenia do grobu. Nie ma ważniejszej celebracji niż Wigilia Paschalna w wieczór poprzedzający Niedzielę Wielkanocną. To jest prawdziwa rezurekcja. Niestety, ciągle nieodkryta przez wielu wiernych i lekceważona przez duszpasterzy. Jaką ewangelizacyjną siłę może mieć Kościół Jezusa Chrystusa, który nie potrafi świętować Jego zmartwychwstania?

« 1 »
oceń artykuł