GN 43/2020 Archiwum

Raj na pustyni

Próbujemy zrekonstruować raj i ciągle to samo. Rozkładają nas na łopatki nie nieszczęście, lecz wygoda i brak powstrzymania się przed konsumpcją.

Noe ratuje nawet zwierzęta, a po potopie zasadza winnicę, czyli ogród. Wszystko miało być takie jak przed grzechem. Z powodu owoców jednak upada, jak Adam. Łatwiej człowiek radzi sobie z katastrofą, wobec rozkoszy jest bezbronny. Noe więc upada i doznaje wstydu, obnażenia, zupełnie jak pierwszy człowiek. Wszyscy próbujemy zrekonstruować raj, mniejszy lub większy, i ciągle to samo, rozkładają nas na łopatki nie nieszczęście, lecz wygoda i brak powstrzymania się przed konsumpcją przyjemności. Każdy marzy, by szczęście było ciągle na wyciągnięcie ręki i by się z niej nigdy nie wyślizgnęło.

Czy nie utraciłeś jeszcze świadomości tego, czego naprawdę pragniesz, czy też tak bardzo nie wierzysz już w spełnienie się twoich pragnień, że zepchnąłeś je w lochy wyparcia i zaprzeczenia? Dokonać czegoś pięknego lub wyjątkowego dla innych? Pragniesz zdrowia lub miłości, urody lub wolności od kłopotów i zmartwień, wolności od grzechów, uzdrowienia ran, albo może pragniesz nie być opuszczonym, budzić w innych radość i zawsze być kochanym i kochającym? Zapewne też, by życie twoje zawsze było sensowne i miało swój cel. Inaczej mówiąc, żeby twoje życie było rajem, i jest to potężne pragnienie warunkujące wszelkie twoje działania. Może nawet po latach wysiłków osiągniesz część z tych pragnień. Wiesz jednak dobrze, że i tak to wszystko stracisz. Nic nie możesz mieć na zawsze i z nikim na zawsze być. Wszystko w tym świecie jest tylko na pewien czas. Tym bardziej będzie bolało stracić to wszystko, im bardziej rajsko ułożyliśmy sobie istnienie. Kto może uleczyć ten ból utraty, albo nosi w sobie obietnice raju nieutracalnego?

Nie chodzi o tymczasowe uśmierzenie wszelkich strat albo o oszukiwanie się, że wiecznie będziemy tak żyć, jak żyjemy, lecz o zbawienie radykalnie ostateczne. Dlatego warto zauważyć to, co objawia Jezus, który odtwarza raj na pustyni, a nie w winnicy jak Noe! Żyje wśród zwierząt, usługują Mu aniołowie i kusi Go szatan. Jak w raju. Zaczął jednak raj od wyrzeczenia się rajskich warunków i się udało! Udało się oprzeć szatanowi. Nie On był zagrożony pokusą, bo Bóg nie doznaje kuszenia, ale dopuścił do siebie szatana, właśnie w tak skrajnych warunkach, abyśmy wszyscy to zrozumieli, że raj jest możliwy, gdy się wyrzekniemy rajskich wygód. W filmie Pawła Łungina „Wyspa” pokutnik Anatolij przyjmuje wygodnego przeora na nocleg w kotłowni, po pożarze, z którego ocalił tylko ciepłe buty i miękką pierzynę. Po czym zabiera mu obuwie i wrzuca je do pieca, później topi w morzu pierzynę. Pozbawia go ostatnich dwóch skarbów, jakie ocalały z pożaru. Komuś, kto wszystko stracił, nie powinno się odbierać tego, co mu pozostało, a jednak rzeczy, do których się zanadto przywiązujemy, tworzą z nas istoty pełne lęku i pozbawiają nas nadziei.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama