GN 47/2020 Archiwum

Zwierzę pociągowe

Myśl: „Nie mglistym uczuciem, ale stanowczym wyborem kocham Ciebie, Panie” (św. Augustyn)

Mój profesor dogmatyki powiedział kiedyś na wykładzie: „Kto nie przeczytał »Wyznań« św. Augustyna, ten pozostaje barbarzyńcą”. Nie chciałem być barbarzyńcą, pognałem do biblioteki. Z tej lektury utkwiło mi w pamięci zdanie: „Nie mglistym uczuciem, ale stanowczym wyborem kocham Ciebie, Panie”. Zachwyciłem się na dobre św. Augustynem, kiedy przygotowując magisterkę, czytałem „Objaśnienia Psalmów”. To zbiór kazań biskupa Hippony, w których komentuje każdy z Psalmów.

Uderzyło mnie to, że cały tekst jest wręcz utkany z biblijnych cytatów, ten człowiek dosłownie myśli Biblią i wydobywa z każdego Psalmu niezwykłą ilość skojarzeń, odniesień. W pięknych oratorsko mowach widać nieustanną troskę o słuchaczy. Nawet w tym sensie, że Augustyn nieraz przeprasza, że mówi już godzinę lub dłużej i widzi, że słuchacze przysypiają. A co ważniejsze, przekłada Biblię na życie, szuka konkretu bliskiego ludzkim sprawom. Uderzyło mnie, że po prawie 1700 latach ten tekst jest żywy, odpowiada na moje pytania.

Święty świętemu nierówny. Św. Augustyn należy do pierwszej dziesiątki ludzi, którzy ukształtowali oblicze chrześcijaństwa. Urodził się w Tagaście (dzisiaj Algieria) w roku 354. Matka Monika była gorliwą chrześcijanką i bardzo chciała, żeby jej syn przyjął chrzest. Augustyn jednak zwlekał. Szukał prawdy na własną rękę, choć, jak sam wyznał, miłość do imienia Jezusa wyssał z mlekiem matki. Kształcił się w zawodzie retora, uwielbiał literaturę. Ale lubił też zabawę, w Kartaginie związał się na długo z kobietą, która dała mu nieślubnego syna Adeodata. Filozofia platońska, manicheizm, retoryczne popisy, nieślubna miłość nie przyniosły mu pokoju serca.

W Mediolanie odkrywa w końcu Chrystusa. Ogromny wpływ wywarł na niego tamtejszy biskup, św. Ambroży, który w roku 387 udzielił mu chrztu. Augustyn miał wtedy 33 lata. Wróciwszy do północnej Afryki próbuje żyć we wspólnocie klasztornej, oddając się modlitwie i studiom biblijnym. Wkrótce jednak zostaje wręcz pod przymusem ludu wyświęcony na kapłana. Wkrótce zostaje biskupem Hippony. Zmarł w roku 430, w chwili, gdy miasto oblegali Wandalowie. Zostawił po sobie kilkadziesiąt tomów dzieł, które przez długie wieki były niewyczerpanym źródłem dla zachodniej teologii.

Św. Augustyn jest bardzo bliski Benedyktowi XVI. Papież: „Fascynowała mnie przede wszystkim wielka osobowość św. Augustyna jako człowieka, który musiał prowadzić duchową walkę, by stopniowo zdobywać dostęp do Słowa Bożego, do życia z Bogiem aż do chwili, gdy powiedział wielkie »tak« Jego Kościołowi”. „Wybrał życie uczonego, a Bóg powołał go, by służył jako »zwierzę pociągowe«, posłuszny wół, który ciągnie pług po Bożym polu”. Kiedy pytano, jakie dwie książki papież zabrałby ze sobą na bezludna wyspę, odpowiedział: Pismo Święte i „Wyznania”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama