Nowy numer 24/2018 Archiwum

Kalendarz Liturgiczny

9 lipca
Poniedziałek – dzień powszedni

Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. (…) Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję.
Biblia pełna jest Bożych obietnic i wiele w niej przykładów ludzi, którzy uwierzyli w ich spełnienie. Co ważne, uwierzyli, że są to obietnice dla nich osobiście i przyniosą dobro i rozwój także ich wspólnotom, ludziom, wśród których żyli. Umieć patrzeć szerzej, także i dziś: moje własne, osobiście realizowane chrześcijaństwo jest dobrem dla Polski, Europy, świata.
Rdz 28,10–22a; Ps 91; Mt 9,18–26, II tydzień psałterza

10 lipca
Wtorek – dzień powszedni

Powiedział: „Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś”. (…) Słońce już wschodziło, gdy Jakub przechodził przez Penuel, utykając na nogę.
Nowe imię, zranione biodro i błogosławieństwo – trzy znaki, że coś istotnego się dokonało. Spotkanie z Bogiem zmienia. Zmaganie się z Nim naznacza. Jego obecność przynosi dobro. Trzeba nam o tym pamiętać: na niedzielnej Mszy, w codziennym pacierzu, przy cichej lekturze Pisma Świętego.
Rdz 32,23–33; Ps 17; Mt 9, 32–37

11 lipca
Środa – święto św. Benedykta, opata, patrona Europy

Jeśli (…) ku mądrości nachylisz swe ucho, (…) przywołasz donośnie rozwagę, jeśli szukać jej poczniesz jak srebra i pożądać jej będziesz jak skarbów – to bojaźń Pańską zrozumiesz, osiągniesz znajomość Boga.
Poznanie Boga wymaga naszego zaangażowania, wiara wymaga naszego zaangażowania – Bóg daje się nam rozpoznać i poznawać coraz lepiej, ale nie poza nami, nie bez naszego udziału. Jeżeli nie rozumiemy czegoś w Kościele, jeśli nasza religijność wydaje nam się pusta, to może wina leży częściowo po naszej stronie: pragniemy zbyt słabo, nie szukamy zbyt gorliwie?
Prz 2,1–9; Ps 34; Mt 29,27–29

12 lipca
Czwartek – wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu

Ja jestem Józef, brat wasz, to ja jestem tym, którego sprzedaliście do Egiptu. Ale teraz nie smućcie się i nie wyrzucajcie sobie, żeście mnie sprzedali. Bo dla waszego ocalenia od śmierci Bóg wysłał mnie tu przed wami.
Jak się zachować, gdy zło, które wyrządziliśmy komuś, owocuje dobrem? Gdy krzywdziciel otrzymuje dar od skrzywdzonego? Czy mamy w sobie tyle pokory, by umieć to przyjąć; tyle godności, by nie umniejszać własnej winy; tyle wiary, by zasługę przypisać Bogu?
Rdz 44,18–21.23b–29; 45,1–5; Ps 105; Mt 10,7–15

13 lipca
Piątek – wspomnienie śś. pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta

Józef kazał zaprząc do swego wozu i wyjechał na spotkanie Izraela, ojca swego, do Goszen. Kiedy zobaczył go, rzucił mu się na szyję i długo szlochał na jego szyi.
Spotkanie Józefa z ojcem po latach: spotkanie, które wydawało się należeć do świata rzeczy niemożliwych, a jednak wydarzyło się, gdyż tak zechciał Bóg. Uwierzyć, że dzięki Bożej łasce i naszemu dobremu postępowaniu podobny cud się może wydarzyć i w naszym życiu: przebaczenie temu, co nas skrzywdził; rozwiązanie zaognionej sytuacji; znalezienie sprzymierzeńca tam, gdzie nikt się go nie spodziewał.
Rdz 46,1–7.28–30; Ps 37; Mt 10,16–23

14 lipca
Sobota – dzień powszedni

Wtedy bracia już sami poszli do Józefa i upadłszy przed nim, rzekli: „Jesteśmy twoimi niewolnikami”. Lecz Józef powiedział do nich: „Nie bójcie się. Czyż ja jestem na miejscu Boga?”.
Jeśli wierzymy w Boga zdejmowane są z nas pewne ciężary. Wśród nich – trud osądzania, jakieś ostateczne rozstrzygnięcie, by winnym dostało się to, co im się należy. Nie chodzi o pogardę dla sprawiedliwości, ale o zostawienie ostatecznego sądu Bogu. To czyni nas wolnymi – od przytłaczającego poczucia krzywdy, od przymusu odpłacania za nasze klęski.
Rdz 49,29–33; 50,15–26; Ps 105; Mt 10,24–33
« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji