GN 32/2018 Archiwum

Kalendarz Liturgiczny

6 listopada
Poniedziałek – dzień powszedni

W pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie.
Jeśli uznawać czyjąś wyższość, to w pokorze. Nie widząc w nim rywala. Nie szukając w nim wysoko postawionego poplecznika. Nie płaszcząc się i nie pozwalając sobą manipulować. Nie zapominając, że i my sami przyjmujemy służbę innych.
Flp 2, 1–4; Ps 131, Łk 14, 12–14, III tydzień psałterza

7 listopada
Wtorek – dzień powszedni

To dążenie niech was ożywia, ono też było w Chrystusie Jezusie.
Nie dlatego się doskonalić, by stać się superbohaterem, by upiększyć swój duchowy wizerunek, pokonać całą resztę ludzkości, coś komuś udowodnić. Ale po to, by się upodobnić do Chrystusa.
Flp 2, 5–11; Ps 22; Łk 14, 15–24

8 listopada
Środa – dzień powszedni

Pośród niego jawicie się jako źródła światła w świecie.
To nie zachęta, jak wiele innych; tu ważny jest czas teraźniejszy: nie „jawcie się, bądźcie światłami”, a „jawicie się”, to znaczy „jesteście”. Myślę o tajemnicy zaufania Boga – o tym, że położył w nas, chrześcijanach, nadzieję.
Flp 2, 12–18; Ps 27; Łk 14, 25–33

9 listopada
Czwartek – święto Rocznicy Poświęcenia Bazyliki Laterańskiej

A oto wypływała woda spod progu świątyni.
Jeśli szukać jakiegoś poruszenia tego, co w nas stwardniało; ożywienia tego, co umarło w naszej więzi z ludźmi; obmycia tego, co w nas zranione; oczyszczenia naszej codzienności; ugaszenia pragnień – to właśnie w świątyni, w domu Boga.
Ez 47, 1–2. 8–9; (1 Kor 3,9b–11.16–17) Ps 46; J 2, 13–22

10 listopada
Piątek – wspomnienie św. Leona Wielkiego

Bądźcie bracia, wszyscy razem, moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują...
Potrzeba nam ludzi przejrzystych, ludzi odważnych. Takich, którzy umieją wskazać na siebie i powiedzieć – „Naśladujcie mnie, bo jestem naśladowcą Chrystusa”. Potrzeba nam ludzi, którzy mówią głośno i nie nazywają pokorą tego, co jest ucieczką przed odpowiedzialnością.
Flp 3, 17– 4,1; Ps 122; Łk 16, 1–8

11 listopada
Sobota – wspomnienie św. Marcina z Tours

Umiem cierpieć biedę, umiem też korzystać z obfitości (…) Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”.
Ludzie, którzy cierpią biedę, i ludzie, którzy korzystają z obfitości. Pierwszymi byśmy być nie chcieli, drugich uważamy za oszustów. Ani bieda, ani bogactwo nie oddzielają nas jednak od Chrystusa. Przeciwnie: i to, i to złączone z Chrystusem zbliża do Boga.
Flp 4, 10–19; Ps 112; Łk 16, 9–15
« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji