Gość Katowicki 29/2018 Archiwum

Cieszynalia

W numerze 49. GN zwróciłem uwagę na dwie nieścisłości. Pierwsza dotyczy pomnika w Bytomiu Rozbarku, poświęconego największej jakoby tragedii w dziejach śląskiego górnictwa.

Otóż na pewno nie była to największa śląska tragedia. Śląsk to również ziemia cieszyńska, podzielona w 1920 roku między dwa państwa. I właśnie na Śląsku Cieszyńskim w 1884 roku doszło do wielkiego wybuchu metanu w kopalniach Larischa w Karwinie. Zginęło wtedy 285 górników, przede wszystkim rdzennych Polaków i emigrantów z Galicji.

Z kolei na stronie 37. wśród sławnych polskich jezuitów został wymieniony św. Melchior Grodziecki. Ten urodzony w Cieszynie duchowny zginął nie w Czechach, ale w Koszycach na Słowacji. Dodam przy okazji, że w regionie cieszyńskim znaną postacią jest jezuita ks. Leopold Jan Szersznik – nauczyciel, wybitny historyk, badacz, fundator pierwszej na Śląsku Cieszyńskim publicznej biblioteki i drugiego na ziemiach polskich muzeum, które czynne jest zresztą po dziś dzień.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama