Nowy numer 47/2020 Archiwum

Uderzył w nożyce

Artykuł P. Kucharczaka, opublikowany w 2. numerze „Gościa”, wzbudził emocje i wywołał gorącą dyskusję. W listach do redakcji swoimi doświadczeniami i obserwacjami dotyczącymi praw i obowiązków uczniów i nauczycieli dzielą się pedagodzy, rodzice i uczniowie. Publikujemy kilka pierwszych głosów.

Nie chciałbym wnikać zbyt głęboko w przesłanie artykułu oraz w tezy, jakie sobie autor postawił. Są one wyrażone jasno i bardzo wyraźnie, konsekwentnie powtarzane. Być może autor chciał „uderzyć w stół, żeby odezwały się nożyce”.

Wydaje się, że uderzył w nożyce. Postaram się pewne sprawy wyjaśnić. Jestem przekonany, że to pomoże autentycznie ratować, bez krzywdzenia kogokolwiek, przerzucania się odpowiedzialnością za taką, a nie inną sytuację w szkole. Pomoże to również obalić wiele mitów, jak chociażby ten o rzecznikach praw ucznia i o tym, że uczniowie mogą wszystko, a nauczycielom nic nie wolno... Skupię się jedynie na istotnych, według mnie, uchybieniach informacyjnych.

Nie jest np. prawdą, że „agresywni uczniowie zyskali w dzisiejszych czasach pełną bezkarność” oraz to, że „agresywny uczeń może w polskiej szkole bić kolegów i koleżanki, kraść, wymuszać, sprzedawać narkotyki, a państwo odbiera nauczycielowi prawo do tego, żeby takiego ucznia powstrzymać”. Tak może się wydawać, jednak w szkole przepisy np. ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich, kodeksu karnego, wykroczeń i innych obowiązują i obowiązywały. Wystarczy je znać i stosować.

Od redakcji: Ponieważ list p. Macieja Osucha jest bardzo długi i porusza wiele wątków, nie jesteśmy w stanie opublikować go w całości. Jest on dostępny w Internecie, na stronie www.maciekosuch.prv.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama