Nowy numer 25/2018 Archiwum

Zbrodniarz chwyta krzyż

Gdy Mała Tereska dowiedziała się o Henrim Pranzinim, wielkim zbrodniarzu, który – skazany na szafot – trwał uparcie w niewierze, zaczęła szturmować niebo.

Bardzo długo modliła się za skazańca.

Pisała, że „sama nic nie może uczynić”, ofiarowała więc Bogu zasługi męki Jezusa.

Cud dokonał się na samej szubienicy 31 sierpnia 1887 r.

Zanim sznur oplótł głowę skazańca, ten odwrócił się nagle, złapał krucyfiks i „trzykroć ucałował święte rany”.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama