GN 28/2018 Archiwum

Jeszcze jedna wojna?

Z Bożą pomocą będziemy świadkami zniszczenia izraelskiego reżimu w bliskiej przyszłości – oświadczył prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad. – Mamy plany lotniczego ataku na Iran – mówią Amerykanie. Sytuacja wokół Iranu zagęszcza się.

Iran nigdy nie był państwem hołubionym przez USA, ale miarka przebrała się dopiero niedawno, gdy w świat poszła wiadomość, że ajatollahowie wzbogacają uran.

Zakupy na czarnym rynku
Uran jest pierwiastkiem rozszczepialnym i dzięki temu nadaje się do napędzania elektrowni jądrowych. Z tych samych powodów jest doskonałym wkładem do bomby atomowej. Rząd w Teheranie twierdzi, że nikt nie może Irakijczykom zabronić wzbogacania, czyli uszlachetniania uranu, bo ma on być paliwem do elektrowni cywilnych. Teoretycznie tak może być. Małego wzbogacenia wymagają niektóre rodzaje reaktorów atomowych.

Bomba atomowa wymaga dużego wzbogacenia. Obserwując z satelity (bo międzynarodowi inspektorzy od dawna nie mają do Iranu wstępu) program wzbogacania, nie da się z całą pewnością stwierdzić, co Irańczycy chcą ze swoim uranem zrobić.

Gdyby mieli używać go tylko jako paliwa jądrowego do elektrowni, mogliby wybrać taką konstrukcję reaktora, że kosztowne wzbogacanie w ogóle nie byłoby potrzebne. Mogą też wzbogacone paliwo kupić w wielu miejscach za granicą. Tak robią i dzisiaj. Iran posiada kilka czynnych bloków elektrowni jądrowych.

Wbrew temu, co mówią kręgi decyzyjne w Teheranie, uran w rękach ajatollahów może być niecnie wykorzystany. Opublikowany kilkanaście dni temu raport Międzynarodowego Instytutu Badań Strategicznych stwierdza jasno, że Iran jest głównym nabywcą czarnorynkowych materiałów do użytku atomowego na świecie.

Ponadto ma dysponować rozwiniętą siecią zdobywania zakazanych składników do swego programu nuklearnego. Zaledwie kilka dni przed opublikowaniem raportu do Rady Bezpieczeństwa ONZ trafił raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), w którym stwierdzono, że Iran nie tylko zignorował kolejne ultimatum Rady, żądające wstrzymania programu wzbogacania uranu, ale zintensyfikował te prace.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama