Nowy numer 50/2018 Archiwum

Dyrektor Kariera Pani

Na czele jednego z najważniejszych departamentów MSWiA, kontrolującego pracę administracji rządowej w terenie oraz koordynującego program walki z korupcją stoi dyrektor Jolanta Gontarczyk, była agentka bezpieki, osoba odpowiedzialna za rozpracowanie Polonii w RFN oraz inwigilację ks. Franciszka Blachnickiego.

Jej kariera to jedyny znany mi przypadek, aby osoba bezpośrednio zaangażowana w zwalczanie opozycji demokratycznej oraz emigracji zajmowała tak wysokie stanowisko w życiu publicznym i administracji państwowej. Ostatnio jest coraz bardziej aktywna, jakby przekonana, że przeszłość została definitywnie zapomniana i nie może być przedmiotem osądu w demokratycznym państwie, gdzie wyborcy decydują, jaka formacja rządzi. Warto więc przypomnieć nieco faktów z tej niezwykłej kariery.

Emigranci?
Jolanta i Andrzej Gontarczykowie pojawili się w RFN we wrześniu 1982 r. Ona, doktor socjologii, była adiunktem w Instytucie Kształcenia Nauczycieli w Łodzi oraz działaczką tamtejszej „Solidarności”; on był kierownikiem Przedsiębiorstwa Rozpowszechniania Filmów. Ponieważ mieli rodzinę w RFN, stosunkowo szybko przeszli wszystkie procedury i otrzymali niemieckie obywatelstwo. W połowie 1983 r. poszli na wykład ks. Franciszka Blachnickiego i zadeklarowali gotowość uczestniczenia w pracy tworzonej przez niego Chrześcijańskiej Służby Wyzwolenia Narodów (ChSWN). Było to stowarzyszenie skupiające Polaków i przedstawicieli innych narodów Europy Środkowowschodniej, zniewolonych przez sowiecką przemoc. Ks. Blachnicki miał kontakty z wieloma dysydentami czeskimi, słowackimi, ukraińskimi oraz rosyjskimi.

Wspierały go także różne niemieckie organizacje. ChSWN organizowała sympozja, seminaria, spotkania przedstawicieli różnych narodów oraz szczególnie znane Marsze Wyzwolenia Narodów, które odbywały się na zamku Hambach, miejscu symbolicznym dla niemieckiej demokracji. Z pewnością ośrodek w Carlsbergu był solą w oku wielu komunistycznych służb specjalnych. Pełne pogróżek komentarze na temat działalności ChSWN publikowała moskiewska prasa. Gontarczykowie stopniowo zdobywali zaufanie ks. Blachnickiego. Powierzył im kierowanie tworzoną w Carlsbergu drukarnią „Maximilianum”, gdzie m.in. wydawano pismo ChSWN „Prawda–Krzyż––Wyzwolenie”. Publikowała w nim także Jolanta Gontarczyk, pryncypialnie potępiając władze komunistycznej Polski oraz wzywając do odnowy moralnej i nawrócenia, jako jedynej drogi prowadzącej do odzyskania przez Polskę niepodległości.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy