Nowy numer 48/2020 Archiwum

Wreszcie wolni

Odprowadzamy jedne z najwyższych podatków w Europie. Odprowadzamy jedne z najwyższych podatków w historii. 14 czerwca jest dzień naszej wolności. Od teraz pracujemy tylko dla siebie.

Średnio państwu oddajemy 47,4 proc. naszych dochodów. Innymi słowy, przez 47,4 proc. roku, przez 173 dni, pracujemy tylko po to, by spłacić zobowiązania wobec państwa. Podatek od dochodów, rolny, VAT czy akcyzę i cło. W tym roku Dzień Wolności Podatkowej przypada 14 czerwca.

Sprytnie ukryte
Tak naprawdę obchodzenie dnia wolności jest pretekstem do dyskusji o podatkach. Na co są przeznaczane, dlaczego są takie wysokie i – co może najważniejsze – czy nie mogłyby być niższe. Do obliczania konkretnej daty (w Polsce zajmuje się tym od 1994 roku Centrum im. Adama Smitha) bierze się wartości uśrednione. Inaczej zarabiamy i inne produkty kupujemy, a to znaczy, że każdy ma swój własny dzień wolności podatkowej. To „święto” ma także charakter edukacyjny.

Przy niezwykle skomplikowanym systemie podatkowym dopiero teraz widać, ile naprawdę oddajemy państwu. W 2009 roku oddamy prawie połowę! Kiedy ręka fiskusa wyciąga od nas te pieniądze? Przecież płacimy podatki według stawki 18 i 32 proc. Mówiąc „podatki”, zwykle mamy na myśli podatek dochodowy od osób fizycznych, czyli PIT. Ale to niejedyny podatek, jaki płacimy. Tak naprawdę to sam czubek góry lodowej. Państwo wiele trudu wkłada w to, żeby jego obywatel nie był świadomy, kiedy i jak jego pieniądze są mu z portfela wyciągane.

Podatki można różnie klasyfikować, ale najłatwiej jest je podzielić na pośrednie i bezpośrednie. W skrócie mówiąc, podatki bezpośrednie to takie, które płacimy od razu. Najbardziej popularny z nich jest PIT, czyli podatek od dochodów osobistych. Choć dzisiaj płacą go za nas pracodawcy, pochodzi wprost z naszej kieszeni, potrącany bezpośrednio z miesięcznej wypłaty. Innymi podatkami bezpośrednimi są podatek rolny, leśny i od spadków i darowizn.

Podatek pośredni także płacimy my, ale jest on ukryty w cenie towarów i usług, z jakich korzystamy. Czy wiemy, ile w cenie litra mleka jest podatku? A w cenie książki czy biletu autobusowego? Te produkty opodatkowane są VAT-em, czyli podatkiem od towarów i usług. W zależności od towaru w Polsce stawka tego podatku wynosi 22, 7, 3 albo O proc. Usługi objęte są VAT-em w wysokości 7 proc. lub 22 proc., choć lista usług wyżej opodatkowanych cały czas się wydłuża. Innym podatkiem pośrednim jest akcyza, nakładana przez państwo arbitralnie na niektóre towary (np. alkohol, papierosy czy benzynę), czy też podatek od gier losowych.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama