Nowy numer 25/2018 Archiwum

Mam dość swego pogaństwa

Największym atutem neokatechumenatu jest radykalne świadectwo wiary.

Dotyka mnie bardzo historia z Ruandy. Były tam wspólnoty neokatechumenalne złożone z Tutsi i Hutu.

Do kościoła, w którym siedzieli, weszli Hutu i zarządzili: Hutu mogą odejść. Ale oni nie chcieli. Wiedzieli, co zaraz się stanie i powiedzieli: zostajemy. To są nasi bracia w Chrystusie.

Bez słowa ich zabijali: facetów, kobiety, dzieci. A oni szli na śmierć i śpiewali „Weź mnie do Nieba”. Jak baranki prowadzone na rzeź. Zginęli wszyscy poza jedną ranną dziewczyną, która ocalała cudem pod stosami trupów. To ona dała świadectwo.

Gdy sobie wyobrażam, że moje dzieci idą przede mną na śmierć, śpiewając psalmy...

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji