Nowy numer 25/2022 Archiwum

Czy Ameryka usłyszy Papieża?

Parę dni przed papieską wizytą Ameryka żyje swoimi sprawami - kampanią prezydencką, spadkiem wartości dolara i baseballem… Czy głos Benedykta XVI się przebije?

Losowanie biletów na Papieża
W piątek 18 kwietnia Papież odleci z Waszyngtonu do Nowego Jorku. Tego samego dnia przemówi na forum ONZ oraz spotka się z reprezentantami innych wyznań chrześcijańskich. W sobotę rano odprawi w katedrze św. Patryka Mszę dla księży, diakonów, zakonników i zakonnic, a wieczorem spotka się z reprezentacją amerykańskiej młodzieży. Ostatniego dnia pomodli się przy Strefie Zero, czyli w miejscu po zburzonych wieżach WTC. Ostatnim punktem pielgrzymki będzie papieska Msza święta na Yankee Stadium. W ostatniej chwili program papieskiej wizyty został poszerzony o wizytę w nowojorskiej synagodze. Christopher Jordan, jedenastoletni uczeń katolickiej podstawówki, gorliwy ministrant, został wybrany, by wręczyć Papieżowi kwiaty na nowojorskim lotnisku. Jego rodzina należy do diecezji Brooklyn, obejmującej dwie dzielnice Nowego Jorku. Na pytanie, czy chciałby coś powiedzieć Papieżowi, odpowiada, że wręczyłby mu chętnie numer swojej komórki, żeby Papież zadzwonił po niego, gdy zabraknie mu ministranta. Rodzice nie kryją dumy z jedynaka. W parafiach Nowego Jorku i Waszyngtonu już dawno zabrakło biletów na dwie duże papieskie Msze święte. Stadion w Waszyngtonie mieści 46 tys. miejsc, a w Nowym Jorku 57 tysięcy. W parafii Świętego Krzyża w dzielnicy Queens proboszcz urządził w kościele losowanie. Miał do dyspozycji tylko 3 bilety na papieską Mszę. Na stadionach w Nowym Jorku i Waszyngtonie mecze baseballu odbywają się kilka razy w tygodniu. Póki co, można więc obserwować tylko przygotowania do kolejnych rozgrywek, a nie do wizyty Papieża. Archidiecezja zorganizowała w związku z wizytą papieską charytatywną akcję zbiórki żywności dla ubogich.

Ameryka na zakręcie
Mszę w katedrze św. Patryka Papież odprawi dla duchowieństwa, zakonników i zakonnic. Być może w kazaniu poruszy problem nadużyć seksualnych duchownych. – Nie chcę podpowiadać Papieżowi, ale, moim zdaniem, powinien on jakoś dotknąć tego bolesnego problemu, który spowodował kryzys Kościoła amerykańskiego – mówi proboszcz ks. Robert T. Ritchie. Kiedy nuncjusz apostolski w USA abp Pietro Sambi ogłaszał biskupom amerykańskim program papieskiej pielgrzymki jesienią 2007 roku, odwołał się do trzech słów Jana XXIII, wypowiedzianych na rozpoczęcie Soboru Watykańskiego II: nowa młodość, nowa wiosna, nowe Zesłanie Ducha Świętego. „To jest możliwe także tutaj, w Kościele Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nie myślmy za dużo o cierpieniach przeszłości, pracujmy nad budowaniem lepszej przyszłości. Według moich informacji, Duch Święty jest gotowy, odpowiedź zależy od nas” – apelował nuncjusz. Podczas swojej pielgrzymki Benedykt XVI będzie obchodził 81. urodziny i trzecią rocznicę pontyfikatu. Z dotychczasowych podróży wizyta w USA wydaje się najtrudniejsza. Kościół i chyba sama Ameryka znajdują się na zakręcie. Trauma po 11 września, brak widoków na sensowne zakończenie wojny w Iraku, brak polityka dużego formatu wśród kandydatów na prezydenta, pogłębiający się kryzys ekonomiczny. Kościół osłabiony przez skandale, podziały, liberalne rozmycie. Czy wizyta Papieża da impuls do odnowy? Katolicy amerykańscy mają taką nadzieję. To naród optymistów.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama