Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Ekumeniczna modlitwa na dobry początek

I Pielgrzymka Benedykta XVI w Polsce : Warszawa - Spotkanie ekumeniczne - 25 maja 2006 r., piątek

Pierwszy dzień pobytu Benedykta XVI w Polsce zakończyła ekumeniczna modlitwa z przedstawicielami różnych Kościołów chrześcijańskich. To znak, że troska o „przywrócenie pełnej i widzialnej jedności chrześcijan” zajmuje rzeczywiście ważne miejsce w posłudze Benedykta XVI. I wyraz papieskiego przekonania, że w ekumenicznych relacjach nie wystarczą przyjacielskie spotkania i rozmowy. Ekumenizm wymaga modlitwy, także wspólnej modlitwy chrześcijan różnych wyznań. Dlatego spotkanie z przedstawicielami Kościołów należących do Polskiej Rady Ekumenicznej nie ograniczyło się do wymiany grzecznościowych przemówień i uścisków dłoni. To było spotkanie modlitewne, nabożeństwo Słowa Bożego.

Tego spotkania pragnął zarówno Benedykt XVI, jak i zwierzchnicy oraz wierni Kościołów zrzeszonych w PRE. Z radością i wdzięcznością przyjęli wiadomość, że na miejsce modlitwy Papież wybrał nie katolicki kościół, ale przyjął zaproszenie do „gościnnej luterańskiej świątyni” – jak powiedział w powitalnym przemówieniu abp Jeremiasz, przewodniczący PRE. Ojciec Święty w swojej homilii z uznaniem wymienił osiągnięcia ruchu ekumenicznego w Polsce. Wskazał też na dwa zadania na przyszłość. Są nimi zintensyfikowanie współpracy Kościołów w działalności charytatywnej oraz dążenie do rozwiązania problemów małżeństw mieszanych wyznaniowo. Uznanie Benedykta XVI dla osiągnięć ruchu ekumenicznego w Polsce trzeba sprawiedliwie ocenić jako może nie milowy, ale na pewno bardzo ważny krok na drodze ku coraz pełniejszej jedności między Kościołami. Papież popiera wspólne działania chrześcijan w Polsce i zachęca do wzmożenia ekumenicznych wysiłków. To ważny sygnał przede wszystkim dla zaangażowanych w ruch ekumeniczny katolików.

Serce mocniej mi zabiło, kiedy prawosławny abp Jeremiasz w swoim przemówieniu nazwał mój Kościół rzymskokatolicki siostrzanym. Nieczęsto, zwłaszcza w Polsce, bracia prawosławni używają tego określenia, mówiąc o katolikach. Ze wzruszeniem słuchałam też wspólnego błogosławieństwa, jakiego na zakończenie nabożeństwa udzielili zwierzchnicy Kościołów katolickiego, prawosławnego i luterańskiego. Wysocy dostojnicy kościelnych trzech tradycji chrześcijańskich w jednym Duchu błogosławiący lud zebrany na wspólnej modlitwie... Nie jesteśmy podzieleni aż tak bardzo, jak nam się zdawało!

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji