Redukować głos Kościoła do zakazu antykoncepcji jest grubą nieprzyzwoitością, która opiera się na całkowicie chybionym przesłankach. Nauka Kościoła akcentuje przede wszystkim świętość małżeństwa i wierność małżeńską.(…)
Na skutek szybkiego rozprzestrzeniania się epidemii AIDS dzisiejsza Afryka nie stoi przed groźbą eksplozji demograficznej, lecz, przeciwnie, przed groźbą wyginięcia całych plemion i wyludnienia całych prowincji. (...)
Nędzy nie generują ci, którzy starają się wychować ludzi w wierności i miłości, w poszanowaniu dla życia i w wyrzeczeniu, lecz ci, którzy wybijają nam z głowy moralność, a człowieka traktują jako mechaniczną istotę: prezerwatywa wydaje się skuteczniejsza od moralności, ale kto uważa, że godność moralną człowieka można zastąpić prezerwatywą, która jego wolność uczyni bezpieczną, ten do cna upadla człowieka i generuje coś, czemu jakoby chce zapobiec: egoistyczne społeczeństwo, w którym każdy może się do woli wyżywać, nie biorąc na siebie odpowiedzialności.
Nędzę rodzi demoralizacja społeczeństwa, a nie jego moralizacja. Demoralizacja, której istotnym elementem jest propagowanie prezerwatyw – przejaw pogardzającej człowiekiem orientacji, która i tak nie spodziewa się po nim niczego dobrego.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








