GN 37/2018 Archiwum

Wierzysz albo pracujesz

– Mimo że Zambię określa się jako kraj chrześcijański, mamy tam do czynienia z ekonomicznym prześladowaniem chrześcijan. Z pewnością występuje też prześladowanie Kościoła katolickiego, który swoim autorytetem moralnym próbuje prostować skorumpowane ścieżki życia politycznego.

W prześladowaniu religijnym celują muzułmanie. Moi przyjaciele, księża afrykańscy, pracują nad jeziorem Tanganika, gdzie pięć potężnych firm łowiących ryby zostało sprzedanych w ręce muzułmanów. Dziś nie może tam pracować nikt, kto nie jest muzułmaninem.

Mamy do czynienia z przymuszaniem do zmiany wiary, stylu życia. Ci ludzie nie mają żadnego wyboru. Konieczność utrzymania rodziny zmusza ich do tego, żeby przejść na islam. Tysiące ludzi zostaje więc muzułmanami nie z przekonania, ale z powodu przymusu ekonomicznego.

Islam nie jest jeszcze religią dominującą w Zambii, ale postępy, które czyni, zdobywając coraz liczniejszych zwolenników i ogarniając coraz szersze obszary, sprawiają, że staje się on zagrożeniem dla chrześcijaństwa. Tym bardziej że stosuje metody absolutnie nie do przyjęcia. Chrześcijaństwo nigdy nie zmusza człowieka do przyjęcia wiary, w islamie jest to możliwe, zaplanowane i – konsekwentnie wykonywane.

Druga forma prześladowania wiąże się z różnego rodzaju sektami o charakterze antychrześcijańskim. Zwalczają one i ośmieszają chrześcijaństwo, porywają obywateli, by im zamącić w głowie i skierować ich niechęć, nienawiść w stronę chrześcijan.

« 1 »
oceń artykuł

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji