Nowy numer 3/2021 Archiwum

Blask średniowiecza

Korzenie Europy „Grozi nam powrót do średniowiecza” – słyszymy często przestrogi przed „nadejściem barbarzyństwa”.My rzucamy odwrotne hasło: „Wracamy do średniowiecza!”. Tam znajdziemy tożsamość naszego kontynentu, zagubioną ideę Europy.

To średniowiecze – mówimy często o czymś, co uważamy za zacofane i prymitywne. A przecież nie znajdziemy ani jednego historyka, który by sądził, że średniowiecze było epoką „ciemną”. Problem w tym, że wiedza uczonych w niewielkim stopniu przebija się do świadomości społecznej. Wciąż pokutują nonsensowne stereotypy. Wielu z nas nawet w szkole uczyło się o zastoju nauki i uwiądzie kultury, które rzekomo cechowały wieki średnie. Mówiono o „mrokach” średniowiecza. Tej „ponurej” epoce przeciwstawiano radosne i twórcze odrodzenie.

Epoki gorsze i lepsze
Na początek kilka zagadek:
Proszę odpowiedzieć, w jakiej epoce dzieją się opisywane poniżej wydarzenia i sytuacje:

1. Profesorowie i studenci, tworzący wspólnotę ludzi oddających się nauce, swobodnie dyskutują na różne tematy, również teologiczne. Nikt nie cenzuruje ich wypowiedzi, nawet jeśli nie są one zgodne z oficjalnie uznawaną doktryną Kościoła.

2. Uczeni chrześcijańscy, muzułmańscy i żydowscy razem zgodnie pracują w instytucji stworzonej dla zachowania dziedzictwa naukowego i kulturowego przeszłości. Przez kilkadziesiąt lat kolejne ich pokolenia tłumaczą teksty filozofów i uczonych greckich oraz rzymskich, a także święte księgi różnych religii. Z ich osiągnięć korzystają europejskie uczelnie.

3. Przestrzeń teatralna nie ogranicza się do sceny i widowni. Przedstawienie odbywa się na ulicy, w wielu miejscach naraz. Staje się wielkim festynem, w którym bierze udział cała społeczność.
Wszystko to mogło wydarzyć się w XXI wieku. Ale naprawdę miało miejsce w średniowieczu. Właśnie w tej tak często pogardzanej epoce powstały uniwersytety, takie jakie znamy obecnie. Panowała w nich duża swoboda myśli (przykład 1). Przykład 2 mówi o tzw. szkole tłumaczy w Toledo, działającej w XII–XIII w.

Przykład 3 opowiada o średniowiecznym teatrze, który jest często inspiracją dla współczesnych artystów.
Takie przykłady można mnożyć. A jednak wciąż pokutuje niezrozumiały podział na epoki gorsze i lepsze. Wyżyny ludzkiej myśli kojarzą się z odrodzeniem i oświeceniem, dla średniowiecza pozostaje skojarzenie z torturami i zbrodniami. A przecież zbrodnie i tortury zdarzały się we wszystkich epokach. Na przykład procesy czarownic, przypisywane średniowieczu, zaczęły się pod sam jego koniec i naprawdę częste stały się dopiero w XVI i XVII wieku. Powinny więc „obciążyć konto” renesansu.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama