Nowy numer 49/2020 Archiwum

Trudna przyjaźń

Około 235 tys. Polaków żyje na liczącej 3,3 mln mieszkańców Litwie. Głównie na Wileńszczyźnie i w samym Wilnie. Nie jest im łatwo.

Na ulicach Wilna spotyka się przede wszystkim turystów z Polski. Ale nie ma tam dwujęzycznych tablic z nazwami ulic czy obiektów (wyjątek stanowią świątynie), jak na przykład na Zaolziu czy Opolszczyźnie. Zdezorientowani zwiedzający na gwałt szukają więc polskich przewodników. Oficjalnie używanie jedynie litewskich nazw zostało usankcjonowane w styczniu br. decyzją Naczelnego Sądu Administracyjnego Litwy. W uzasadnieniu powołano się na ustawę o języku państwowym, nie uwzględniając zapisów ustawy o mniejszościach jeszcze z czasów Litewskiej Republiki Socjalistycznej. Postanowienia dotyczyły Wileńszczyzny, bo w Wilnie nigdy takich tablic nie było. Brak polskich nazw ulic to tylko czubek góry lodowej. Problemów mniejszości polskiej na Litwie jest więcej. Od lat nikt ich nie rozwiązuje.

Polacy nie Polonia
Polacy to najliczniejsza mniejszość na Litwie. – To ludność autochtoniczna, mieszkająca na własnej ziemi, nigdzie stąd nie wyjeżdżali i dlatego denerwują się, kiedy nazywają ich Polonią – podkreśla Stanisław Kargul, kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Wilnie. Według spisu ludności z 2001, w rejonie solecznickim mieszka ich 31 tys. (80 proc. ogółu ludności), w trockim – 12 tys. (33 proc.), a w Wilnie – 104 tys. (19 proc.). Zdecydowana większość posługuje się na co dzień językiem polskim. Ostatnio z mediów docierały sygnały o braku porozumienia w ich kwestii na szczeblu państwowym. 9 maja w Wilnie obradowała XIX sesja Polsko-Litewskiego Zgromadzenia Parlamentarnego.

Parlamentarzyści po raz pierwszy od lat nie podpisali dokumentu końcowego. Wcześniej duży szum zrobił się wokół dwóch polskich parlamentarzystów w Wilnie, którym zarzucono posiadanie „Karty Polaka”. Argumentowano, że pozostając „lojalnymi wobec obcego kraju”, mogą szkodzić Litwie, której są obywatelami. 28 maja swoje niepokoje w kwestii mniejszości polskiej ostro wyartykułowało Stowarzyszenie Wspólnota Polska, publikując raport o prawach mniejszości polskiej na Litwie. „Odnosimy wrażenie, że polityka władz litewskich faktycznie zmierza do depolonizacji Wileńszczyzny” – piszą jego autorzy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama