GN 19/2022 Archiwum

Państwo dla niewierzących?

Ateiści w Irlandii wypowiedzieli wojnę inwokacji do Boga w przysiędze składanej przez prezydenta i sędziów oraz w irlandzkiej konstytucji.

Kto za to płaci?
Stowarzyszenie Humanistyczne wystąpiło ze swoimi postulatami w przeddzień przyjazdu do Dublina przedstawicieli Komisji ONZ ds. Praw Człowieka. W lipcu ubiegłego roku komisja przekazała Irlandii swoje rekomendacje i wizyta miała na celu ich ocenę. Z tej okazji 6 kwietnia br. odbyła się konferencja poświęcona Międzynarodowemu Paktowi Praw Obywatelskich i Politycznych, zorganizowana przez różne instytucje społeczno-prawne. Stowarzyszenie zapowiedziało w niej udział, wysłało także do komisji dokument wzywający do równouprawnienia osób niewierzących. Zaplanowana na sześć tygodni kampania będzie kosztowała około 7 tys. euro. Zapłaci za nią Stowarzyszenie Humanistyczne, a pieniądze będą pochodziły z dotacji, składek członkowskich i innych opłat wnoszonych do HAI. Zdaniem redaktora „The Irish Catholic”, nie przyniesie ona oczekiwanego skutku, gdyż do wprowadzenia proponowanych przez HAI zmian konieczne będzie referendum, a ono, jego zdaniem, się nie odbędzie.

A co na to Irlandczycy?
W pewnym sensie cała ta sprawa ma pozytywny wydźwięk. Przypomina, że Irlandia jest krajem chrześcijańskim. I być może właśnie na to zwrócą uwagę podróżujący dublińską koleją miejską. Jeśli w ogóle poświęcą temu swoją uwagę. Ostatecznie będzie to tylko jedno z wielu ogłoszeń w przedziałach. Zwyczajni katolicy żyją poza agresywnym światem ideologii. Cathy przyjechała na kilka dni do Dublina z Offaly. Spotkałam ją w Wielką Środę w księgarni Veritasu w centrum miasta. – Właśnie byłam na Mszy w prokatedrze. Była pełna ludzi, choć powiedziałabym, że byli to głównie starsi, dzieci – może – jeśli dziadkowie wzięli je z sobą do kościoła – opowiada. Przyznaje, że jej pokoleniu łatwiej jest zadeklarować wiarę w Boga. – Moja wnuczka ma teraz 19 lat. To dobra osoba, ale nie sądzę, by szczególnie interesowała ją wiara. Może teraz, w tym trudnym okresie kryzysu gospodarczego, więcej ludzi zacznie się znów modlić o nadzieję, wyjście z trudnej sytuacji – żartuje.

Czy obowiązek skierowania się do Boga w chwili obejmowania ważnych urzędów państwowych jest rzeczywiście dyskryminacją tych, którzy otwarcie przyznają się do ateizmu? Dotąd żaden z urzędników składających przysięgę nie protestował. Co roku w Irlandii przybywa obywateli obcego pochodzenia, którzy niezależnie od wyznania, przyjmując paszport, uznają także konstytucję tego kraju za własną. Chrześcijaństwo przenika Irlandię od samych początków jej historii i świadome zaprzeczanie wartości tej wiary jest wyrazem braku szacunku zarówno dla tego narodu, jak i jego wielowiekowego dziedzictwa. Kościół katolicki w Irlandii na razie nie zareagował oficjalnie na kampanię Stowarzyszenia Humanistycznego. Ale arcybiskup Dublina Diarmuid Martin zapowiedział, że niebawem prawdopodobnie zajmie stanowisko w tej sprawie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama