GN 47/2020 Archiwum

Nie trzeba zabijać

Barack Obama zniósł zakaz finansowania przez państwo badań z wykorzystaniem komórek macierzystych z ludzkich embrionów. To decyzja krwawa i niepotrzebna.

Komórki macierzyste to wielka nadzieja medycyny. Upraszczając, można powiedzieć, że mogą z nich wyrosnąć różne rodzaje dorosłych komórek, które – przynajmniej potencjalnie – mogą zastąpić w organizmie pacjenta komórki uszkodzone, chore. Daje to nadzieję na skuteczne leczenie chorób dotąd nieuleczalnych. Komórkami macierzystymi są komórki ludzkich embrionów. Ale nie tylko. Podobne właściwości mają także komórki pobrane od ludzi dorosłych, a w każdym razie znajdujących się na dużo wyższych etapach rozwoju niż stadium embrionalne. Są to tzw. dorosłe komórki macierzyste.

Płać za zabójstwa
Prezydent USA Barack Obama zniósł wprowadzony przez swego poprzednika George’a Busha dekret, zakazujący finansowania ze środków publicznych badań prowadzonych na komórkach macierzystych, pochodzących z ludzkich embrionów. Oznacza to, że amerykańscy podatnicy będą odtąd płacić za eksperymenty, których częścią jest uśmiercanie ludzi w najwcześniejszym stadium ich rozwoju. To decyzja krwawa i zupełnie niepotrzebna. Komórki macierzyste można bowiem pozyskać od ludzi dorosłych, bez zabijania kogokolwiek. Co więcej, eksperymenty terapeutyczne z użyciem dorosłych komórek macierzystych dają bez porównania lepsze efekty niż badania z wykorzystaniem komórek embrionalnych. Najlepiej przekonali się o tym Brytyjczycy. W 2005 r. ówczesny premier Tony Blair postanowił, że jego kraj będzie stolicą światowej biotechnologii i przeznaczył na badania z użyciem embrionalnych komórek macierzystych ponad 100 mln funtów. Jednocześnie badania z użyciem dorosłych komórek macierzystych były na Wyspach Brytyjskich spychane na margines. Przykład: profesor medycyny regeneratywnej z Newcastle University Colin McGuckin nie był w stanie zdobyć w swej ojczyźnie pieniędzy na badania nad dorosłymi komórkami macierzystymi, więc przeniósł się do francuskiego uniwersytetu w Lyonie. Okazało się, że badania nad embrionalnymi komórkami macierzystymi nie doprowadziły do powstania ani jednej metody terapeutycznej. Tymczasem prowadzone w innych krajach prace z użyciem dorosłych komórek macierzystych przyniosły owoc w postaci 80 metod terapeutycznych, a dalszych 350 terapii znajduje się w stadium prób klinicznych.

Claudia przetańczyła całą noc
O tym, jak bardzo pozytywne mogą być skutki leczenia z użyciem dorosłych komórek macierzystych, najlepiej przekonała się Kolumbijka, mieszkająca na stałe w Barcelonie, Claudia Castillo. Na skutek długotrwałej gruźlicy jej tchawica została uszkodzona tak, że najmniejszy wysiłek powodował duszności i bezdech. W ubiegłym roku brytyjscy lekarze (pracujący we włoskiej Padwie i Mediolanie!) wyhodowali tchawicę z ko-mórek macierzystych Claudii, pobranych z jej szpiku kostnego. Komórki te wyrosły na swego rodzaju rusz-towaniu, którym był 7-centymetrowy fragment tchawicy, pobrany od 51-letniego dawcy zmarłego na wylew do mózgu. Fragment ten został za pomocą enzymów oczyszczony z pozostałości tkanek miękkich, by pozo-stał jedynie włóknisty szkielet, na którym mogły wzrastać nowe komórki, pochodzące z komórek macierzystych Claudii. Tak wyhodowany fragment tchawicy został przeszczepiony w Barcelonie. Po miesiącu rozwinął się w nim własny system naczyń krwionośnych. Parę miesięcy później Claudia przetańczyła całą noc w jednym z barcelońskich klubów. Już w 1999 r. na podobnej zasadzie dokonano przeszczepu pęcherza moczowego. Tymczasem 17-letni chłopak, leczony w Moskwie za pomocą embrionalnych komórek macierzystych, za-chorował na nowotwór mózgu i kręgosłupa. Badania wykonane w Izraelu potwierdziły, że rak rozwinął się z wszczepionych pacjentowi embrionalnych komórek macierzystych.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama