Nowy numer 3/2021 Archiwum

Jak mieć rachunki z głowy?

Finanse dla początkujących Rachunki trzeba płacić regularnie. Dobra wiadomość jest taka, że mogą się "płacić same". Gorsza – że, niestety, będą to robić za pomocą naszych pieniędzy.

Świat byłby o wiele piękniejszy, gdyby nie trzeba było płacić rachunków. Niestety, życie kosztuje. Trudno wyobrazić sobie normalne funkcjonowanie bez prądu, gazu, mieszkania, telefonu. Niestety, wszystko kosztuje. Niektóre z opłat, takie jak za prąd, będą najpewniej nadal drożały. Szacuje się, że w Polsce opłacanych jest miesięcznie 70–80 mln faktur. Przeciętna rodzina miesięcznie reguluje 6–7 faktur. Od opłat tych nie uciekniemy, ale możemy sprawić, że regulowanie ich będzie stosunkowo łatwe i niedrogie.

Poczta i bank
Klasyczne sposoby regulowania rachunków to poczta i bank. Niestety, przelewy w obu tych instytucjach, jeżeli realizowane są osobiście przy okienku, drogo kosztują. Regulując rachunek w wysokości do 1000 zł, Poczta Polska pobierze opłatę w wysokości 2,50 zł. W przypadku wyższych rachunków (zdarzają się rzadziej) – 0,5 proc. od regulowanej kwoty. Gdybyśmy chcieli na poczcie zapłacić za telefon stacjonarny, do naszego rachunku zostanie doliczone 1,75 zł. Opłaty za składki na ubezpieczenie ZUS i przelew na konto Urzędu Skarbowego kosztują po 3,50 zł.

Regulowanie rachunków w banku także do tanich nie należy. Wysokość opłat zależy od banku i rodzaju konta, jakie posiadamy. W najbardziej popularnym PKO BP (Superkonto) za przelew do innego banku zlecany przy okienku kasowym zapłacimy 5 zł. Jeszcze drożej jest w Raiffeisen Banku (9,99 zł) i ING Banku Śląskim (9 zł). Najtańsze przelewy są w BOŚ (0 zł) oraz bankach FM Bank (2 zł) i Allianz (2,50 zł). Ale te banki mają stosunkowo mało oddziałów. Mniej kosztują przelewy na podstawie dyspozycji wydanej przez telefon. Jeszcze mniej – w komputerowym terminalu (dostępnym jedynie w wybranych oddziałach). Zazwyczaj dużo tańsze, czasem zupełnie darmowe, są przelewy na konto w tym samym banku.

Sklep i internet
Od jakiegoś czasu rachunki można także opłacić w kasie sklepu lub stacji benzynowej. To z reguły tańszy sposób na regulowanie rachunków niż za pośrednictwem okienek pocztowego czy bankowego, droższy jednak niż przez internet. Sieci mają bowiem podpisane z firmami – odbiorcami rachunków – umowy o współpracy. Na rynku konkuruje ze sobą kilka firm specjalizujących się w realizowaniu drobnych płatności tego typu. Na przykład w sieciach sklepów Real, Tesco czy Elea taką możliwość oferuje bank Citi Handlowy pod marką Unikasa. W marketach Żabka działają Zielone Okienka, nad którymi pieczę sprawuje Raiffeisen Bank. W supermarketach Carrefour, sklepach PSS czy na stacjach PKN Orlen działa usługa VIA – Moje Rachunki, oferowana przez firmę BillBird SA.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama