Nowy numer 4/2023 Archiwum

Siedem lat w Gułagu

Autor „Golgoty narodów” był więźniem Gułagu blisko siedem lat, a więc znacznie dłużej niż wszyscy inni, którzy o tym pisali.

Wiele jest opisów polskich losów w sowieckich obozach, więzieniach i łagrach. Niektóre z nich, jak „Inny świat” Gustawa Herlinga-Grudzińskiego czy „Na nieludzkiej ziemi” Józefa Czapskiego, weszły do kanonu światowej literatury. Jednak publikacja wspomnień Jerzego Gajdzińskiego jest wydarzeniem. Autor został aresztowany w 1940 r. (miał wtedy 15 lat) podczas próby nielegalnej przeprawy przez Prut. Chciał przez Rumunię dostać się do Francji, gdzie tworzyło się wojsko polskie. Był w kolejnych sowieckich więzieniach, koloniach karnych, obozach, przechodząc wszystkie kręgi łagrowego piekła. W końcu trafił do Workuty, skąd udało mu się uciec i dotrzeć do Moskwy, gdzie otrzymał pomoc peerelowskiej ambasady. Zanim wrócił do kraju, został przesłuchany przez szefa sowieckiej bezpieki Ławrentija Berię, który chciał dociec, jak młodemu Polakowi udało się uciec z miejsca, skąd ucieczka miała być niemożliwa.

Po powrocie do Polski w 1947 r. Gajdziński spisał pierwszą wersję wspomnień. Rękopis jednak skonfiskowała bezpieka w czasie jego aresztowania w 1950 r. Skazany w 1952 r. wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Białymstoku, wyszedł na wolność w 1954 r. Przez następne lata kontynuował pisanie wspomnień, których fragmenty ukazały się w wydawnictwach podziemnych. Pełna ich wersja publikowana jest dopiero teraz. Książka jest starannie wydana, a zamieszczone w niej archiwalne zdjęcia oraz mapy pomagają prześledzić katorżniczą drogę chłopca od Śniatynia, gdzie został złapany, przez kolejne etapy, aż po łagry syberyjskie. Gajdziński z każdego miejsca, gdzie przebywał, starał się zapamiętać jak najwięcej szczegółów. Dotyczy to także detali z biografii współwięźniów. Najwyraźniej od początku towarzyszyła mu świadomość, że doświadcza tego losu, aby, jeśli przeżyje, dać świadectwo. Autor pisze oszczędnie, bez emocji odsłaniając mechanizmy systemu zniewolenia. To lektura, której się nie zapomina.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
TAGI:

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się