Ocalił nas Bóg

Wielka Brytania. Ocalenie było dziełem Boga. Nasz boeing 777 nie roztrzaskał się tylko dzięki Boskiej interwencji – powiedział brytyjskiemu dziennikowi „Mail” John Coward, pilot British Airways, który 17 stycznia bezpiecznie sprowadził na ziemię samolot ze 152 ludźmi na pokładzie.

– Cała załoga spisała się znakomicie, ale myślę, że podziękowanie należy się Temu na górze, za tę pomoc na końcu – powiedział John Coward. – Kiedy schodziliśmy w dół, myślałem sobie, że to będzie wielka katastrofa – dodał.

Trzy kilometry przed londyńskim lotniskiem w Heathrow, na wysokości 180 metrów, w samolocie przestały działać silniki. Samolot wylądował na trawie, ok. 300 metrów od betonowego pasa. Ze 136 pasażerów i 16 członków załogi tylko 6 osób odniosło lekkie obrażenia. Samolot stracił podwozie i poważnie uszkodził skrzydło.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

W świecie