Nowy numer 44/2020 Archiwum

Dopalacze to narkotyki

Zdrowie. Groźne substancje znalezione w dopalaczach zostały wpisane na listy narkotyków i środków psychotropowych. To efekt ustawy niemal jednogłośnie przyjętej przez Sejm.

Inaczej mówiąc, gdyby ktoś obecnie otworzył sklep ze środkami, które w ubiegłym roku nazywane były dopalaczami, to naraziłby się nie tylko na sankcje administracyjne (praktycznie zamknięcie sklepu przez inspekcję sanitarną, tak jak to miało miejsce w stosunku do około 1300 placówek w końcu zeszłego roku). Groziłaby mu także odpowiedzialność karna za rozprowadzanie narkotyków.

Oczywiście ludzie, którzy chcą zarabiać na handlu dziwnymi substancjami psychoaktywnymi, nie zasypiają gruszek w popiele. Wymyślą pewnie inne dopalacze, niewymienione na listach narkotyków i psychotropów. Czy będą je mogli legalnie sprzedawać? Nie. Ubiegłoroczna ustawa „dopalaczowa” wprowadziła bowiem pojęcie środka zastępczego.

Oznacza ono to samo co potoczna nazwa „dopalacz”. W przeciwieństwie do narkotyków środki zastępcze można posiadać, ale nie można ich wprowadzać do obrotu (czyli ani sprzedawać, ani dawać w prezencie). To prawo dość dobrze działa, bo sklepy z dopalaczami znikły na szczęście z naszego pejzażu. Pozostała jeszcze możliwość zakupienia tych środków w internecie.

Jest to boczna furtka, ale dość wąska. Zwłaszcza że temat dopalaczy „stanął” na forum Unii Europejskiej i można się spodziewać, że coraz trudniej będzie znaleźć unijne państwo, w którym takie środki można legalnie kupić i przywieźć do Polski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama