Polska jest wśród tych nielicznych, które się rozwijają. Tego rozwoju nie da się jednak żadną miarą przyrównać do rozwoju Chin. Nasze PKB w tym roku nie wzrośnie powyżej 3 proc., a najpewniej będzie w granicach 2,5 proc. PKB Chin w ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku zwiększyło się o 11,9 proc. Cały zeszły rok został zamknięty ze wzrostem 9,1 proc.
Eksperci podkreślają, że na razie nie widać końca tego wzrostu. W Chinach mieszka 1,3 mld ludzi, a poziom ich zamożności jest dużo niższy niż średnia w Europie. Gdyby przeliczyć produkt krajowy na jednego mieszkańca, dla Chińczyków wynosi on około 6,5 tys. dolarów, dla Polaków 18 tys. dolarów, dla Amerykanów 46 tys. dolarów, a dla Szwajcarów 70 tys. dolarów.
Potencjał Chin jest więc w zasadzie nieograniczony. Gospodarka Chin jest tak rozpędzona, że władze w Pekinie boją się, żeby nie wypadła z torów. Od kilku miesięcy sukcesywnie wycofują sztuczne bodźce wzrostu, takie jak chociażby tanie kredyty.
Chiny są trzecią największą gospodarką świata (po USA i Japonii). Są też największym rynkiem motoryzacyjnym na świecie. Kilka miesięcy temu Pekin prześcignął Berlin i stał się największym eksporterem świata.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








