Nowy numer 48/2020 Archiwum

Setki wyspowiadanych w czasie Nocy

Szczecin. Setki osób przyszły do spowiedzi w dwie Noce Konfesjonałów: z Wielkiego Czwartku na Piątek i z Wielkiego Piątku na Sobotę. Księża spowiadali aż do szóstej rano w trzech szczecińskich kościołach. W sześciu kolejnych spowiedź trwała do północy.

W sześciu kolejnych spowiedź trwała do północy. – Ustaliliśmy, że dyżurować będzie zawsze po dwóch księży. Okazało się, że w pierwszą noc w katedrze musieliśmy zwiększyć obsadę konfesjonałów do pięciu księży! A i tak kolejka rozładowała się dopiero przed drugą w nocy – mówi ks. Sławomir Zyga, rzecznik szczecińskiej kurii.

– W piątek spowiadało w katedrze aż ośmiu księży, a też kolejkę rozładowali dopiero o 1.30 w nocy. Później, gdzieś do godziny 4.00, spowiedź w dwóch konfesjonałach odbywała się na bieżąco, a nawet między 4.00 a 6.00 były osoby do spowiedzi – relacjonuje ks. Zyga. On sam brał udział w spowiadaniu na os. Słonecznym.

Pomysł Nocy Konfesjonałów w Szczecinie wyszedł od młodych księży. Kapłani, którzy zarwali noce, żeby spowiadać, mówią, że wiele z tych spowiedzi było bardzo głębokich. – Reakcja ludzi przerosła nasze oczekiwania.

To też kolejny dowód, że dobowy rytm dnia przesuwa się w kierunku godzin późniejszych. Dzisiaj ludzie o wiele dłużej są w pracy. Duszpasterstwo trzeba więc dostosowywać do rytmu ich życia, wyjść z ofertą do człowieka wtedy, kiedy on wreszcie z tej pracy wróci – mówi ks. Sławomir Zyga.

« 1 »
DO POBRANIA: |
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama