GN 48/2020 Archiwum

Papież Benedykt XVI

Jezus nie przyszedł uczyć nas jakiejś filozofii, lecz ukazać nam drogę, która prowadzi do życia. Drogą tą jest miłość, która jest wyrazem autentycznej wiary.

Jeśli ktoś miłuje bliźniego czystym i szczodrym sercem, oznacza to, że prawdziwie zna Boga. Jeśli natomiast ktoś powiada, że ma wiarę, lecz nie miłuje braci, nie jest prawdziwym wierzącym. Nie mieszka w nim Bóg.

Stwierdza to wyraźnie Jakub Apostoł w drugim czytaniu, przeznaczonym na dzisiejszą Mszę świętą: „Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie” (Jk 2, 17). W związku z tym chciałbym przytoczyć fragment z pism św. Jana Chryzostoma, jednego z wielkich Ojców Kościoła, o którym przypomina nam dziś kalendarz liturgiczny.

Komentując właśnie cytowany fragment listu Jakuba Apostoła, pisze on: „Ktoś może nawet mieć prawą wiarę w Ojca i w Syna, jak również w Ducha Świętego, jeżeli jednak nie ma prawego życia, wiara jego nie przyda mu się do zbawienia”.

Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański”, 13 września 2009 r.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama